Kariera w Deloitte

Audyt to nie fizyka kwantowa

Poznajcie Zuzannę Poznańską, Experienced Audit Assistant w warszawskim dziale Audytu Deloitte

Skończyła etnologię i kryminologię, ale swoją przyszłość zawodową, przynajmniej na najbliższych kilka lat, wiążę z audytem. Początkowo była przerażona, że sobie nie poradzi, ale okazało się, że jej obawy były nieuzasadnione. Od października tego roku jest asystentem w dziale audytu firmy doradczej Deloitte.

Najpierw był licencjat z etnologii na Uniwersytecie w Poznaniu, potem kryminologia, która właśnie ruszała w Warszawie. Dlaczego? Nie była to jakaś przemyślana decyzja, raczej efekt tego, że zawsze lubiłam zmiany i nowe rzeczy. Wbrew pozorom kryminologia to bardzo poważna nauka, która zajmuje się przyczynami przestępstw i bada ich statystyki. Oba kierunki bardzo mnie wzbogaciły, etnologia wyposażyła mnie w tzw. miękkie umiejętności. W czasie studiów pracowałam: w sklepie, księgarni, redagowałam portal. To było dla mnie naturalne, "nicnierobienie" to przecież strata czasu.

Gdy kończyłam studia na pracuj.pl znalazłam anons Deloitte, który ogłaszał coroczny nabór na praktyki. Mam znajomych, którzy pracowali w audycie, więc co nieco wiedziałam na czym polega ta praca. Wysłałam swoje zgłoszenie i wzięłam udział w rekrutacji. Składała się z kilku etapów, zaczęło się od internetowego testu, potem był test z angielskiego i rozmowa kwalifikacyjna. Na początku niczego nie zakładałam, ale gdy przechodziłam z sukcesem przez kolejne etapy zorientowałam się, że coraz bardziej mi zależy. Myśląc o pracy w takiej firmie jak Deloitte, nie do końca istotne jest, jaki kierunek studiów skończyliśmy, ale trzeba jednak pamiętać, że niezbędne są zdolności analityczne. Całe szczęście okazało się, że je mam.

Gdy zostałam przyjęta, zastanawiałam się jak to będzie. Myślałam, że nasze wejście w tryby firmowe będzie powolne i delikatne, ale okazało się, że po tygodniowym szkoleniu od razu zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę. Na początku to był kosmos, przysłowiowe krew, pot i łzy, ale szybko się przekonałam, że audyt to nie fizyka kwantowa, a ja lubię liczby i excela. Poza tym pracujemy w grupie, pod kierunkiem menedżerów, na których wsparcie zawsze możemy liczyć. Trzeba nauczyć się pytać i nie bać się tego. To się naprawdę opłaca i jest dobrze widziane. Poza tym w każdym momencie możemy połączyć się z innymi pracownikami, którzy także mogą udzielić nam dobrych rad. To naprawdę pomocne.

Większość osób, które razem ze mną rozpoczęły praktyki, po roku otrzymały propozycję pracy. W Deloitte ścieżka kariery jest bardzo jasna, wystarczy być dobrym, żeby zostać docenionym. To mi odpowiada, bo nie znoszę wyścigu szczurów. Nie lubię ścigać się z innymi, bo wolę sama ze sobą.

Urodziłam się w 1988 roku, więc podobno jestem przedstawicielką legendarnego pokolenia Y. Jacy jesteśmy? Na pewno szukamy kompromisu i równowagi pomiędzy życiem prywatnym a pracą. Mi się to udaje. W ciągu ostatniego roku podróżowałam więcej niż kiedykolwiek. Poświęcenia? Już wiem, że audytorzy nie mogą uprawiać sportów zimowych, bo zimą pracujemy najwięcej, często także w weekendy. Nie odbieram tego jednak jako jakiejś strasznej tortury, bo wolę lato. Nie wiem czy audyt jest na całe życie, ale na pewno na kilka najbliższych lat.

Zuzanna Poznańska - ścieżka kariery

Zuzanna Poznańska w 140 znakach lub więcej

Tyle jest pieców na świecie, z których jeszcze nie jadłam chleba i tyle ścieżek, na których wciąż nie ma moich śladów. Najważniejsze w życiu, to nie stać w miejscu. Wciąż szukać, odkrywać, poznawać.

Czy ta strona była pomocna?

Powiązane tematy