Kariera w Deloitte

Gen przewodniczącej

Julia Patorska, Starszy Menedżer, Dział Konsultingu

W liceum wyjechała na wymianę uczniowską do USA i niemal z miejsca stała się najlepszą uczennicą w liczącym około 200 osób roczniku. Swoje ponadprzeciętne zdolności organizacyjne stara się wykorzystywać nie tylko na polu biznesowym, ale też społecznym. Ekonomistka, która zrównoważony rozwój potrafi pokazać w liczbach, mama dwojga dzieci, Przewodnicząca Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Poznajcie Julię Patorską, Starszego Menedżera w Zespole Sustainability Deloitte.

Długo uważała, że jej cechy lidera nie są czymś niezwykłym. Niemal od zawsze przewodniczy i kieruje różnymi gremiami. W szkole była przewodnicząca klasy, potem samorządu szkolnego, drużynową w harcerstwie, a teraz kieruje Towarzystwem Ekonomistów Polskich. – Ten sam gen odziedziczyła moja ośmioletnia córka. Dopiero patrząc na nią widzę, że jednak obydwie wyróżniałyśmy się na tle innych dzieci – przyznaje Julia.

 

Prymuska wśród kowboi

Jako 17-latka wyjechała na rok na wymianę uczniowską do USA, choć jak sama się śmieje, wymiana to może za duże słowo, bo jakoś zabrakło chętnych, by na jej miejsce ktoś przyjechał do Polski. W Teksasie trafiła do ostatniej klasy w liceum, gdzie dość szybko okazało się, jak bardzo przewyższa wiedzą swoich amerykańskich kolegów. Gdy trzeba było przygotować roczną pracę na zaliczenie, jej esej, podobnie jak innych uczennic z Europy, okazał się najlepszy. Julia zdobyła 108 proc., jej koleżanka z Niemiec 106 proc., a Belgijka 104 proc. Podczas pobytu w USA pojawiła się u niej myśl, że może powinna studiować w USA, ale zdała sobie sprawę, że jeżeli podejmie taką decyzję, zapewne do Polski już nie wróci. Tęsknota za rodziną w Polsce okazała się silniejsza.

 

Polska, Unia Europejska i Chiny

Po amerykańskim doświadczeniu wyjazd z rodzinnej Łodzi na studia do Warszawy okazał się całkowicie bezbolesny. – Ze Stanów wróciłam jako całkowicie samodzielna i jakby to nie brzmiało, dojrzała osoba. Wybrałam Szkołę Główną Handlową, gdzie zdecydowałam się na specjalizację europejską. To był moment wstępowania Polski do Unii Europejskiej. Wydawało się, że będzie popyt na specjalistów z takimi kompetencjami jak moje – opowiada Julia. Po studiach zdecydowała się na pracę w administracji publicznej. Trafiła do Ministerstwa Infrastruktury, w którym spędziła ponad trzy lata. W tym czasie zajmowała się opiniowaniem wniosków o dotacje z funduszy europejskich inwestycji drogowych i kolejowych, zdobyła tytuł urzędnika mianowanego i poznała swojego męża, z którym wzięła ślub w polskim konsulacie… w Chinach. Świadkami na ich ślubie byli: przyjaciel przebywający akurat w Pekinie oraz pracujący w ambasadzie RP funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu.

 

W stronę biznesu

Długo nie myślała o zmianie zajęcia. Praca w administracji publicznej wciągnęła ją i dawała satysfakcję. Jednak zawierucha politycznych zmian, a tym samym często zmieniające się szefostwo, nie zawsze o najwyższych kompetencjach, spowodowały, że Julia zdecydowała się na rewolucję w swoim życiu. Na stronie firmy PwC znalazła ogłoszenie o pracę, które wydawało się być napisane specjalnie dla niej, pod jej doświadczenie i kompetencje. Pracę dostała już na rozmowie kwalifikacyjnej. Współpracowała z Ireną Picholą, która dziś rozwija usługi Sustainability w Deloitte. W PwC pracowała głównie z klientami z sektora publicznego, gdzie wykorzystywała swoje doświadczenie zdobyte w Ministerstwie Infrastruktury. W tym samym czasie skończyła studia doktoranckie z ekonomii w Szkole Głównej Handlowej.

 

Ekonomistka w świecie zrównoważonego rozwoju

Gdy Irena Pichola zdecydowała się wraz z zespołem odejść do Deloitte, Julia początkowo nie myślała o zmianie pracy. – Byłam zadowolona z tego co robię w PwC, ale po jej odejściu przekonałam się, że praca to przede wszystkim ludzie. Dlatego dołączyłam do zespołu Ireny w Deloitte – mówi Julia. – Na początku nie byłam sobie w stanie nawet wyobrazić, czym zajmują się niektóre zespoły. Konsulting w Deloitte idzie bardzo mocno z duchem czasu i odzwierciedla trendy światowe – ocenia. Co robi ekonomistka w zespole zajmującym się zrównoważonym rozwojem? – Odpowiedzialny biznes to zjawisko, które trudno zmierzyć. Ja staram się w liczbach pokazać, jak decyzje podejmowane przez poszczególne firmy wpływają na społeczeństwo czy środowisko – tłumaczy. Pracuje dla firm z branży energetycznej czy specjalizujących się w przetwarzaniu odpadów, ale zajmuje się też rynkiem pracy oraz wpływem i rolą kobiet w biznesie. Przede wszystkim jednak, jak sama mówi, czuje się ekonomistką, co sprawia, że bardziej pociąga ją to co makro, niż to, co mikro.

Julia Patorska

Praca u podstaw

Ekonomiczne zacięcie zaprowadziło ją do Towarzystwa Ekonomistów Polskich, którego członkiem została ponad dwa lata temu. Dziś przewodniczy temu zacnemu gremium, w którym zasiada ponad stu wybitnych polskich ekonomistów. Swoją rolę widzi przede wszystkim jako wysiłek mający na celu szersze wykorzystanie dokonań naukowych w biznesie, choć uważa również, że Towarzystwo powinno komentować i wypowiadać się na bieżące tematy gospodarcze. – To nasz obowiązek, podobnie jak wspieranie młodych utalentowanych ekonomistów, którzy mogą wiele wnieść do tego zawodu będąc w przyszłości praktykami  – mówi Julia. Dlatego trzyma kciuki za młodych adeptów, którzy wystartują w jesiennej edycji Konkursu Młodego Ekonomisty organizowanego przez TEP. Patronuje mu Deloitte, który - podobnie jak Towarzystwo - wspiera wszelkie inicjatywy mające na celu poszukiwanie nowych talentów.  

Mama i doktorat

Oprócz ośmioletniej córki Julia jest również mamą czteroletniego synka. Jak godzi wychowanie dzieci z pracą na pełen etat i działalnością w TEP? – No cóż. Im dzieci są starsze, tym bardziej przekonuję się, że łatwiej zlecić komuś zmianę pieluchy czy nakarmienie butelką niż wychowanie kilkulatków. Z dziećmi trzeba po prostu być. Staram się jak mogę, ale wiem, że bez pomocy mojego męża, który pracując we własnej firmie, jest znacznie bardziej elastyczny niż ja, nie byłoby to możliwe – mówi Julia. Od ponad pół roku w piątki pracuje z domu, co bardzo sobie chwali. Na razie jedyną „ofiarą” jej życiowych wyborów jest doktorat, który ma ciągle w planach. – Moja teściowa tytuł doktora zdobyła po pięćdziesiątce. Myślę, że to świetny moment w życiu, kiedy dzieci będą już samodzielne, więc mam jeszcze trochę czasu – śmieje się Julia. 

Zobacz także:

Dowiedz się więcej o Konkursie Młody Ekonomista prowadzonym przez TEP - inicjatywę dedykowaną studentom, którzy pasjonują się ekonomią. Napisz pracę na temat: "Znaczenie członkostwa w UE dla polskiej gospodarki" i wygraj nagrody finansowe.
Przejdź na stronę konkursu › 

Czy ta strona była pomocna?