Punkty widzenia

Przemysł w cieniu chińskich problemów

Newsletter: Strefa M&A

Marzec 2016

Komentarz do wyników raportu “2015 Manufacturing & Industrials M&A Predictions – Cautiously Optimistic” z punktu widzenia polskiego rynku.

W 2015 r. w Europie miało miejsce wiele globalny i transgranicznych transakcji w sektorze produkcyjnym– wartość podpisanych na Starym Kontynencie umów stanowiła około 48 proc. globalnej wartości fuzji i przejęć w tym segmencie rynku. Co do przyszłości, wśród firm panuje ostrożny optymizm – wynika z raportu Deloitte „2015 Manufacturing & Industrials M&A Predictions – Cautiously Optimistic”.

Zdaniem szefów firm sektora produkcyjnego aktywnych na rynku M&A, liczba transakcji w sektorze przemysłowym pozostanie na zbliżonym poziomie co w 2015 r. Jednak na dalszy rozwój sytuacji samej branży patrzą oni z pewną ostrożnością gdyż w drugiej połowie 2015 r. (porównanie II i III kwartału) w istotny sposób spadła liczba przedsiębiorców optymistycznie patrzących na finansowe perspektywy firm w nadchodzących 12 miesiącach. O ile w II kwartale 2015 r. aż 74 proc. patrzyło w przyszłość z optymizmem, a 9 proc. nawet z bardzo dużym, przy neutralnych wskazaniach na poziomie 12 proc. to po kolejnych trzech miesiącach sytuacja zmieniła się diametralnie – superoptymistów nie ma, optymistycznie myśli o najbliższej przyszłości 47 proc. za to w istotny sposób – bo do 41 proc. – wzrosła liczba tych, którzy sądzą że sytuacja nie ulegnie zmianie. Widać tu wyraźnie wpływ sygnałów docierających z Chin, których gospodarka, mająca ogromny wpływ na to, co dzieje się na świecie, zaczyna mieć problemy. A to może się odbić na wielu branżach.

Na tym globalnym tle firmy produkcyjne w Polsce mają się relatywnie dobrze, choć może mniej powodów do optymizmu ma górnictwo, hutnictwo czy energetyka. Nie znaczy to jednak, że nie ma powodów do obaw – spadek ratingu kraju, potencjalne ryzyko polityczne, znaczne osłabienie złotego, podnoszące koszty importu inwestycyjnego – to wszystko może się odbić na sytuacji branży produkcyjnej, ale można się spodziewać, że trend wzrostowy – przynajmniej w najbliższym okresie – zostanie utrzymany.

Nieznacznie do góry

Zdaniem ankietowanych przez Deloitte firm aktywność branży produkcyjnej związana z M&A w ciągu ostatniego roku nieznacznie wzrasta, choć optymistów, którzy oceniali ten rynek lepiej, więcej było jesienią 2014 r. niż w 2015r. W odpowiedziach udzielanych w 2015 r. także widać niepewność związaną z globalną sytuacją na rynku. Rok temu dużą lub bardzo dużą aktywność dostrzegało łącznie 93 proc. pytanych, jesienią 2015 r. – 59 proc., a za zbliżoną do dotychczasowej odbierało ją 41 proc. badanych.

To, co się dzieje na polskim rynku może nieco odbiegać od sytuacji globalnej, bowiem widać na nim coraz większe zainteresowanie takimi transakcjami. Jednak można się spodziewać, że najbardziej aktywnymi podmiotami przejmującymi będą fundusze VC/PE, inwestujące w firmy prywatne, które osiągają teraz poziom kluczowych decyzji kapitałowo-właścicielskich. Z racji specyfiki polskich przedsiębiorstw na rynku produkcyjnym można się spodziewać transakcji o wartościach średnich lub małych. Nieco mniejszą aktywność mogą wykazywać inwestorzy branżowi, choć na rynku widać także tendencje do konsolidacji aktywów i rozbudowy potencjału produkcyjnego poprzez akwizycje (jak czyni to m.in. Grupa Maspex). Ciekawym zjawiskiem jest coraz większe zainteresowanie Polską inwestorów finansowych z krajów dla nas egzotycznych, m.in. z Azji. Przejęcia krajowych aktywów produkcyjnych są dla nich jedną z dróg wejścia na rynki Unii Europejskiej.

Co popycha do fuzji

Według badania Deloitte w ciągu ostatniego roku praktycznie nie zmieniły się główne czynniki decydujące o fuzjach lub przejęciach. To przede wszystkim rozszerzenie lub racjonalizacja portfolio (sprzedaż aktywów spoza core business), ekspansja na nowe, rozwijające się rynki czy też przejmowanie portfolio produktów rozszerzających obecną ofertę. W porównaniu do poprzednich kwartałów spadło znaczenie działań konsolidacyjnych służących uzyskaniu efektu skali. To ostatnie zjawisko da się wytłumaczyć tym, że firmy, analizując ryzyka transakcji M&A mogą dochodzić do wniosku, że korzyści wynikające z efektu skali można uzyskać także opierając się o działania organiczne, bardziej bezpieczne z punktu widzenia prowadzenia biznesu. Podobnie wygląda to w Polsce, także w przypadku transakcji przeprowadzanych przez fundusze VC/PE, bowiem ich działania mogą być ukierunkowane na tworzenie portfeli firm o komplementarnych portfolio.

Agresywni w poszukiwaniach

Główni gracze na rynku M&A albo poszukują okazji w sposób aktywny, konsekwentnie realizując strategie aktywnego poszukiwania przedmiotów transakcji (35 proc.) lub wykorzystują sytuację pojawienia się atrakcyjnej oferty (53 proc.) i znaczenie tego rodzaju strategicznego podejścia szybko rośnie. Praktycznie bez znaczenia jest za to wyprzedaż majątku związana z restrukturyzacją. Największą pomocą w wyszukiwaniu odpowiednich ofert są relacje biznesowe (53 proc.), mniejsze znaczenie mają szeroko rozumiani doradcy (36 proc.). Aktywne strategie są głównie domeną inwestorów finansowych, inwestorzy branżowi (strategiczni) stosują bardziej oportunistyczne podejście, licząc na dobre oferty. W tym przypadku polski rynek nie odbiega od światowych trendów. Tu także w przypadku inwestorów strategicznych kluczowe znaczenie mają relacje biznesowe, liczy się znajomość rynku i działających na nim firm. Ale rośnie też znaczenie doradców, którzy mogą pomóc zarówno w wyszukaniu odpowiednich ofert, jak i przeprowadzeniu samych transakcji zwłaszcza w przypadku firm, które nie mają wystarczających zasobów do samodzielnej realizacji skomplikowanych procesów M&A.

Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj raport

 

Subskrybuj "Strefa M&A"

Subskrybuj na e-mail powiadomienia o nowych wydaniach tego biuletynu.

Czy ta strona była pomocna?