TMT 2016 smarfon mobile smartphone

Informacje prasowe

Konsument przyszłości patrzy na świat przez urządzenia mobilne

95 proc. przedstawicieli pokolenia Z w Polsce ma dostęp do smartfonu. Osoby urodzone po 2000 roku już teraz mają duży wpływ na kształtowanie się rynku mediów i telekomunikacji

Warszawa, 9 marca 2016 r.

W 2016 roku użytkownicy telefonów komórkowych sprzedadzą bezpośrednio lub wymienią na nowe 120 mln używanych przez siebie smartfonów, zarabiając na tym ponad 17 mld dolarów w skali całego świata. Powstanie wtórnego rynku smartfonów jest w coraz większym stopniu widoczne również w Polsce. Ewolucja rynku telekomunikacyjnego dotyczy nie tylko samych urządzeń, ale także sposobów korzystania z nich. W 2016 roku około 26 proc. użytkowników smartfonów w krajach rozwiniętych nie wykona w ciągu danego tygodnia ani jednego tradycyjnego połączenia telefonicznego. Z badania przeprowadzonego przez firmę doradczą Deloitte wśród przedstawicieli pokolenia Z (urodzonych po 2000 roku) w Polsce wynika, że wśród gimnazjalistów media społecznościowe wyprzedziły rozmowy telefoniczne i stały się głównym narzędziem do komunikacji. Zdaniem ekspertów Deloitte rynek TMT (technologii, mediów i telekomunikacji) jest dziś w dużym stopniu rynkiem młodych odbiorców, do wymagań których producenci i dostawcy treści będą musieli się dostosować.

Według szacunków Deloitte przedstawionych w corocznym raporcie „Deloitte TMT Predictions 2016” w tym roku użytkownicy na całym świecie sprzedadzą bezpośrednio lub wymienią na nowe 120 mln używanych smartfonów, zarabiając na tym ponad 17 mld dolarów. Stanowi to wyraźny wzrost w stosunku do liczby 80 mln używanych smartfonów o wartości 11 mld dolarów, które sprzedano w 2015 roku. Szacuje się, że w bieżącym roku na świecie zostanie sprzedanych w sumie 1,6 mld smartfonów, co odpowiada wzrostowi o ok. 11 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Około 7 proc. z tej liczby będą stanowić urządzenia używane (w 2015 r. było to około 5 proc.). A jak rynek ten będzie ewoluował w Polsce? „Z naszego badania Global Mobile Consumer Survey, przeprowadzonego w połowie 2015 r. wynika, że co dziesiąty dorosły Polak sprzedał poprzednio używany przez siebie smartfon. Z kolei 41 proc. użytkowników smartfonów w wieku 18-59 lat zadeklarowało, że ma tendencję do kupowania najnowszych urządzeń, jeśli naprawdę im się podobają, a 6 proc. decyduje się na ich zakup jak tylko pojawią się na rynku. Takie podejście może oznaczać, że grupa ta coraz częściej będzie chciała sprzedać poprzednio używany przez siebie model telefonu na rynku wtórnym” – wyjaśnia Jakub Wróbel, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte, ekspert rynku TMT.

Ponadto operatorzy komórkowi w Polsce zaczynają wprowadzać programy, w ramach których zamiast wyrzucać lub odkładać na półkę używany telefon, możemy np. wymienić go w rozliczeniu na nowy. Trzeba jednocześnie zwrócić uwagę, że wyniki badania Global Mobile Consumer Survey 2015 wskazują, że aż 80 proc. polskich użytkowników smartfonów wymieniając swój telefon na nowy, stary zostawia sobie, oddaje innemu członkowi rodziny/ znajomemu lub po prostu wyrzuca.

Jak pokazują dane analizowane przez Deloitte, zmienia się sposób w jaki korzystamy ze smartfonów. Na rynkach rozwiniętych w 2016 roku już około 26 proc. użytkowników smartfonów (ponad dwa razy więcej niż w 2012 roku i o 4 pp. więcej niż w 2015 roku) w ciągu danego tygodnia będzie komunikować się nie wykonując w tym czasie żadnych tradycyjnych połączeń telefonicznych. Zyskali oni miano, tzw. data exclusives. Grupa ta zastąpiła tradycyjne rozmowy np. wiadomościami (w tym SMSami), jednocześnie wykorzystując również usługi umożliwiające transmisję głosu i obrazu przez Internet. „Patrząc na lata 2012 – 2015, liczba zrealizowanych minut rozmów telefonicznych w sieciach komórkowych wzrosła, zmianie zaś uległy dostępność alternatywnych metod komunikacji oraz proporcje ich wykorzystania przez użytkowników. Innymi słowy, coraz intensywniej korzystamy z usług komunikacyjnych opartych na transmisji danych” – tłumaczy Jakub Wróbel.

Czy wśród polskich użytkowników smartfonów znajdziemy data exclusives? W połowie 2015 roku tylko około trzy czwarte dorosłych użytkowników smartfonów w Polsce w wieku 18-34 lat stwierdziło, że w ostatnim tygodniu wykonało lub odebrało standardową rozmowę telefoniczną. Ponadto, blisko 30 proc. dorosłych Polaków, częściej niż przed rokiem komunikuje się za pomocą SMSów i innych form wiadomości (wykorzystując do tego celu komunikatory Instant Messaging), e-mail oraz sieci społecznościowych. Jednak patrząc na preferowane usługi komunikacyjne wśród użytkowników smartfonów w Polsce, tradycyjne rozmowy telefoniczne są nadal bardzo popularne. Aż 78 proc. dorosłych użytkowników smartfonów nadal twierdzi, że w ciągu ostatniego tygodnia wykonało lub odebrało połączenie głosowe. Popularniejsze od nich okazały się jedynie SMSy.

Tendencje, które obserwujemy u osób dorosłych mogą być jeszcze bardziej widoczne u dzieci i nastolatków, które zaczynając korzystać z usług telefonii komórkowej, mają dostęp do szerokiego wachlarza różnych form komunikacji oraz nie są obarczone przyzwyczajeniem do rozmów telefonicznych. Firma Deloitte wraz z Fundacją Projekt Mokotów przeprowadziła badanie wśród 630 gimnazjalistów z Warszawy, Poznania i Słupska. Jak się okazuje aż 95 proc. z nich ma dostęp smartfonów, podczas gdy w pozostałych grupach wiekowych odsetek ten nie przekracza 80 proc. Co ciekawe aż 42 proc. gimnazjalistów planuje zakup lub spodziewa się prezentu w postaci smartfonu w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy. Dostępność smartfonów jest w tej grupie na takim samym poziomie jak laptopów. Większość uczniów gimnazjów (62 proc.) posiada również dostęp do konsoli do gier.

Nasze badanie pokazało, że młodzi użytkownicy w bardzo krótkim czasie po przebudzeniu sięgają po swój telefon. Aż siedmiu na dziesięciu uczniów szkół gimnazjalnych ma kontakt ze swoim smartfonem już w ciągu kwadransa po obudzeniu się, a bezpośrednio po otwarciu oczu po telefon sięga 36 proc. nastolatków. Wśród pozostałych grup wiekowych odsetek ten wynosi 6-7 proc. Wynika z tego, że smartfon jest naturalną, a jednocześnie integralną częścią ich świata” – wyjaśnia Agnieszka Zielińska, Dyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte, ekspertka rynku TMT.

Aż 46 proc. gimnazjalistów korzysta z telefonu ponad trzy godziny dziennie, dla porównania oglądających telewizję przez taki sam okres czasu jest już tylko 13 proc. Prawie połowa przebadanych nastolatków spędza przed telewizorem tylko do godziny dziennie. Polscy uczniowie od telewizji zdecydowanie wolą Internet. Prawie 80 proc. ankietowanych wykorzystuje swój telefon do oglądania krótkich filmów video, podczas gdy wśród starszych użytkowników odsetek ten wynosi 46 proc. Z kolei 63 proc. gimnazjalistów używa telefonu do streamingu muzyki, w innych grupach wiekowych jest to tylko 12 proc. Dla jednej trzeciej nastolatków telefon służy również do streamingu filmów.

Laptopy, chociaż zdetronizowane przez smartfony, są dla 45 proc. gimnazjalistów najważniejszym urządzeniem, a 34 proc. spodziewa się dostać lub kupić nowy sprzęt tego typu w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy. Zainteresowanie tabletami jest dużo mniejsze - tylko 16 proc. gimnazjalistów chciałoby kupić lub otrzymać nowy model w kolejnym roku. „Uczniowie szkół gimnazjalnych to prawdziwi data exclusives. Aż 77 proc. z nich komunikowało się przez media społecznościowe w ciągu tygodnia poprzedzającego badanie, a 34 proc. korzysta z portali społecznościowych częściej niż rok temu. Z kolei emaile są rzadko przez nich wykorzystywaną formą komunikacji. Jedynie 16 proc. zadeklarowało, że napisało maila w ciągu ostatniego tygodnia” – mówi Agnieszka Zielińska.

Niewątpliwie na popularyzacji alternatywnych form rozrywki i pozyskiwania informacji przez młodych ludzi traci telewizja, ale jak się okazuje nie kino. Z prognoz Deloitte wynika, że wbrew obawom, które pojawiały się jeszcze dekadę temu, radzi sobie ono nadspodziewanie dobrze. Wartość biletów sprzedanych w USA i Kanadzie w 2016 roku spadnie jedynie o 3 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. W średnioterminowej perspektywie liczba sprzedanych biletów będzie spadać o 1 proc. rocznie, ale za to przychody z ich sprzedaży będą rosnąć w tym samym czasie o taką samą wartość. W Polsce w 2005 roku frekwencja w kinach wynosiła 23,6 mln osób, a w 2015 było to już 44,7 mln (wzrost o prawie 90 proc.). Duża popularność seansów kinowych jest widoczna szczególnie wśród gimnazjalistów, w tym wśród tych z mniejszych miast, gdzie kino jest jedną z podstawowych i nielicznych form rozrywki. Aż jedna trzecia wszystkich przebadanych gimnazjalistów była w ubiegłym roku w kinie więcej niż 10 razy.

Rynek nowych technologii zmienia się bardzo dynamicznie i jest dziś przede wszystkim rynkiem młodych odbiorców, do których wymagań i oczekiwań dostosowują się producenci i dostawcy treści. Dzisiejsze nastolatki narzucają styl konsumowania mediów i urządzeń mobilnych również pokoleniu swoich rodziców. Ci, którzy chcą śledzić trendy, które będą w najbliższych latach decydować o kierunku, w którym podąża sektor mediów, marketingu czy reklamy powinni szczególnie uważnie obserwować najmłodszych reprezentantów społeczeństwa. Bo chociaż jesteśmy już całkiem zaznajomieni z tym, jak i czym żyją millenialsi, to styl życia, zwyczaje czy pragnienia pokolenia Z dopiero zaczynamy poznawać.” - podsumowuje Olgierd Cygan, Agency Managing Partner w Deloitte Digital.

Prezentacja | Konsument przyszłości patrzy na świat przez urządzenia mobilne

Dźwięki dla dziennikarzy

Agnieszka Zielińska, Dyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte, ekspertka rynku TMT

00:00 / 00:00

Subskrybuj "Podcasty Deloitte"

Agnieszka Zielińska, Dyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte, ekspertka rynku TMT

00:00 / 00:00

Subskrybuj "Podcasty Deloitte"

Agnieszka Zielińska, Dyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte, ekspertka rynku TMT

00:00 / 00:00

Subskrybuj "Podcasty Deloitte"

Jakub Wróbel, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte, ekspert rynku TMT

00:00 / 00:00

Subskrybuj "Podcasty Deloitte"

Subskrybuj "Informacje prasowe"

Subskrybuj na e-mail powiadomienia o nowych informacjach prasowych.

Czy ta strona była pomocna?