Informacje prasowe

Europejska piłka nożna znów bije rekordy, jest warta prawie 20 mld euro

Warszawa, 5 czerwca 2014 r.

Angielska Premier League wciąż nie do pobicia pod względem osiąganych przychodów

Piłka nożna niezmiennie przyciąga zarówno kibiców, jak i pieniądze. W sezonie 2012/2013 przychody europejskiego rynku futbolowego wzrosły o 2 proc. w porównaniu z poprzednim sezonem i wyniosły 19,9 mld euro. Na dobrą kondycję piłkarskiego biznesu wpływają przede wszystkim wyniki europejskich lig z „wielkiej piątki” (Bundesliga, La Liga, Ligue 1, Premier League i Serie A), w tym w szczególności ich przychody z reklam i praw telewizyjnych do transmisji, a także sukcesy najlepszych i największych klubów piłkarskich ze Starego Kontynentu. To główne wnioski 23. edycji raportu „Annual Review of Football Finance 2014” przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte.

Przychody klubów lig „wielkiej piątki” wyniosły w sumie 9,8 mld euro, co oznacza pięcioprocentowy wzrost w porównaniu z ubiegłym sezonem. „To już drugi z kolei rok, w którym wszystkie ligi „wielkiej piątki” odnotowały rekordowy poziom przychodów. Przekroczyły one prawie czterokrotnie wynik, który udało im się osiągnąć w sezonie 1996/97. Wchodzące w życie nowe umowy do praw telewizyjnych w dwóch największych ligach przyczynią się do wzrostu przychodów w sezonie 2013/2014 do poziomu 11 mld euro. Pod tymi liczbami kryje się jednak zróżnicowany podział przychodów w przypadku poszczególnych lig” – mówi Dan Jones, Partner, Lider Sports Business Group, Deloitte UK.

Po raz kolejny najwyższe przychody na europejskim rynku futbolowym zanotowała angielska Premier League – jej kluby zarobiły 2,946 mld euro - wzrost o 1 proc. (2,5 mld £, wzrost o 7 proc). Osłabienie funta w stosunku do euro w omawianym sezonie zaszkodziło wynikom ligi angielskiej i sprawiło, że przewaga nad drugą w kolejności niemiecką Bundesligą spadła do 928 mln euro (rok wcześniej było to ponad 1 mld euro). Ponad 60 proc. przychodów Premier League wygenerowały tylko 3 kluby: Manchester United, Manchester City oraz FC Liverpool. Jak podkreślają eksperci Deloitte, większość z przychodów angielskiej ligi pochodzi z komercyjnych źródeł (reklamy, sponsorzy). Pod tym względem podąża ona śladem Bundesligi, do której w tym obszarze traci 55 mln euro. Jeszcze trzy lata temu było to cztery razy więcej. „Przewidujemy, że w następnej edycji naszego raportu Premier League będzie przewodzić w Europie we wszystkich trzech głównych kategoriach przychodów, które w sezonie 2013/2014 mogą wynieść nawet 4 mld euro, czyli więcej niż osiągną łącznie La Liga i Serie A” – mówi Dan Jones.

Kolejny rok wzrostu wyraźnie wskazuje, że Bundesliga umacnia się na pozycji wicelidera wśród europejskich lig pod względem poziomu przychodów. W omawianym sezonie 2012/2013 po raz pierwszy udało jej się przekroczyć poziom 2 mld euro. Wzrost o 146 mln euro (o 8 proc.) to w 80 proc. zasługa dwóch klubów: Bayernu Monachium i Borussii Dortmund.

Różnica pomiędzy Bundesligą, a hiszpańską La Ligą wzrosła do 159 mln euro i to mimo, że ta ostatnia zanotowała wzrost przychodów o 4 proc. do poziomu niemal 1,9 mld euro. Co ciekawe, w omawianym sezonie wzrost ten nie był wyłączną zasługą Realu Madryt oraz FC Barcelony, a raczej nowej umowy do praw telewizyjnych rozgrywek hiszpańskich klubów oraz bardzo dobrych występów drużyn z Półwyspu Iberyjskiego w Lidze Mistrzów.

Przychody włoskiej Serie A wzrosły w sezonie 2012/2013 o 97 mln euro (wzrost o 6 proc.) do kwoty 1,682 mld euro. Ponad 75 proc. udziału w tym sukcesie ma Juventus Turyn, który powrócił do rozgrywek Ligi Mistrzów. Kluby włoskie nadal są mocno uzależnione od przychodów z transmisji, które stanowią aż 59 proc. w łącznych przychodach Serie A. Jest to najwyższy poziom spośród lig „wielkiej piątki”.

Francuska Ligue 1 odnotowała najwyższy procentowy wzrost liczony w euro - o 14 proc. (161 mln euro) - dzięki czemu suma jej przychodów wyniosła prawie 1,3 mld euro. Podobnie jak w ubiegłym sezonie wzrost ten wygenerował w całości jeden klub - Paris Saint-Germain. Jak zauważają eksperci Deloitte inwestycje w Mistrzostwa Europy, które w 2016 odbędą się we Francji, mogą pozytywnie wpłynąć na kondycję francuskich klubów.

Z tegorocznego raportu wynika, że w sezonie 2012/2013 ligi „wielkiej piątki” wykazały się powściągliwością, jeżeli chodzi o wynagrodzenia. Tylko 25 proc. łącznego wzrostu przychodów pochłonęły podwyżki wynagrodzeń. W czterech z pięciu największych europejskich lig utrzymano lub wręcz poprawiono stosunek wynagrodzeń do przychodów w porównaniu do sezonu 2011/2012. W Budneslidze było to 51 proc. (tyle samo co rok wcześniej), w La Lidze 56 proc. (poprzednio 59 proc.), w Ligue 1 66 proc. (poprzednio 74 proc.) i Serie A 71 proc. (poprzednio 74 proc.). Podobnie jak w poprzednim sezonie wynagrodzenia najbardziej urosły w klubach angielskiej Premier League osiągając poziom 2,1 mld euro (wzrost o 8 proc.). Ten rezultat spowodował, że stosunek wynagrodzeń do przychodów jest tam najwyższy w historii i wynosi 71 proc.

Niemcy ponownie udowodnili, że potrafią gospodarować pieniędzmi i dlatego w kategorii rentowności operacyjnej pierwsze miejsce zajęła właśnie Bundesliga. W sezonie 2012/2013 jej kluby wygenerowały 264 mln euro zysku operacyjnego, co oznacza 39 proc. wzrostu w porównaniu do poprzedniego sezonu. Jest to rekordowy wynik. Bundesliga wraz Premier League (96 mln euro zysku) były jedynymi ligami z „wielkiej piątki”, które osiągnęły zysk operacyjny. Z kolei francuska i włoska liga zanotowały rekordowe redukcje straty operacyjnej. W przypadku Ligue 1 było to aż 64 mln euro (strata wyniosła 3 mln euro), a redukcja aż 107 mln euro straty (do 53 mln euro) w Serie A pozwoliła zatrzymać pogarszającą się od siedmiu sezonów rentowność.

„Wprowadzenie przez UEFA regulacji Financial Fair Play w połączeniu z narzędziami interwencjonistycznymi stosowanymi w niektórych europejskich ligach doprowadziły do zmiany myślenia o finansach w wielu klubach, które zaowocowało wzrostem rentowności operacyjnej w „wielkiej piątce” i jest zachęcającym sygnałem finansowego ozdrowienia w tym sporcie” – wyjaśnia Adam Bull, Senior Consultant, Sports Business Group, Deloitte UK.

Inne kluczowe wnioski z rocznego przeglądu finansów piłkarskich:

  • Przychody z transmisji w kwocie 4,535 mld euro (46 proc.) są nadal największym składnikiem sumarycznych przychodów lig „wielkiej piątki”. Ich udział w następnych latach będzie nadal rósł, głównie dzięki nowym umowom zawartym przez Bundesligę i Premier League. 
  • W sezonie 2012/2013 hiszpańska La Liga miała największą różnicę w stosunku podziału przychodów z praw telewizyjnych pomiędzy najlepiej a najsłabiej zarabiającym klubem, który wynosił 7:1. Jest to jedyna liga, w której obowiązuje indywidualny reżim sprzedaży tychże praw. Dla porównania stosunek ten w Serie A wynosi 4,4:1, w Ligue 1 3,7:1, w Bundeslidze 2,5:1 i Premier League 1,5:1.
  • Przychody komercyjne (sponsorzy, reklamy, itp.) wynoszące 3,393 mld euro stanowią 35 proc. łącznych przychodów lig z „wielkiej piątki”. Drugi rok z rzędu były one głównym impulsem ich wzrostu (ich udział we wzroście przychodów wyniósł 64 proc.). 
  • Przychody z dnia meczu w sezonie 2012/2013 osiągnęły 1,874 mld euro i stanowią 19 proc. sumy przychodów lig „wielkiej piątki”. Wynik ten pozostał niemal bez zmian w porównaniu do poprzedniego sezonu. Europejscy fani piłki nożnej wciąż znajdują się pod ekonomiczną presją.
  • Średnia frekwencja na meczu ligowym w ubiegłym sezonie w Bundeslidze spadła o 5 proc. (do blisko 42 tys. osób na mecz). Wszystkie, poza trzema, kluby niemieckiej ligi notują konsekwentny spadek frekwencji. Podobne zjawisko nastąpiło w hiszpańskiej La Lidze (spadek do ponad 25,4 tys. osób). Dla odmiany w Premier League odnotowano wzrost frekwencji o 4 proc. (do 35,9 tys.), a obłożenie stadionów wynosiło ponad 95 proc. W sezonie 2013/2014 wzrosła ona do 39,7 tys. (przy obłożeniu prawie 96 proc.). Średnia frekwencja wzrosła także w Serie A (do 22.591) i Ligue 1 (do 19 240).
  • Poza „wielką piątką” największe przychody w Europie osiągają ligi w Rosji (896 mln euro), Turcji (551 mln euro) i Holandii (452 mln euro).
  • Angielska Championship jest najlepszą drugą ligą na świecie pod względem generowanych przychodów. Jej kluby w sezonie 2012/2013 osiągnęły wpływy na poziomie 508 mln euro.
  • Poza Europą pierwsze miejsce zajmuje najwyższa klasa rozgrywek w Brazylii – Campeonato Brasileiro Série A, której kluby w 2013 roku wygenerowały ok. 850 mln euro przychodów.

To już drugi z kolei rok, w którym wszystkie ligi „wielkiej piątki” odnotowały rekordowy poziom przychodów. 

Subskrybuj "Informacje prasowe"

Subskrybuj na e-mail powiadomienia o nowych informacjach prasowych.

Czy ta strona była pomocna?