Informacje prasowe

Polskie firmy rodzinne istotną siłą napędową gospodarki, jednak potrzebują profesjonalizacji

Eksperci Deloitte wystąpią na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach

Warszawa, 16 maja 2016 r.

Firmy rodzinne w Polsce wytwarzają prawie jedną piątą PKB. Ich atutem jest silne przywiązanie pracowników, elastyczne zasady działania i szybka decyzyjność. Słabością jest niejednokrotnie brak strategii działania, która mogłaby przyciągnąć inwestorów i pomóc im stać się bardziej konkurencyjnymi. O sytuacji polskich firm rodzinnych, a także praktycznej stronie innowacyjności oraz inteligentnych miastach będzie mowa podczas zbliżającego się VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, którego partnerem merytorycznym jest firma doradcza Deloitte.

Po 25 latach od rozpoczęcia transformacji rynkowej w Polsce bardzo silnie rozwinął się sektor firm rodzinnych. Z danych Polskiej Konfederacji Pracodawców „Lewiatan” wynika, że odpowiadają one za wytworzenie 18 proc. PKB i jedną czwartą PKB wygenerowanego przez cały sektor przedsiębiorstw.

Atuty polskich firm rodzinnych to niezwykle silne więzi pomiędzy firmą a jej pracownikami, elastyczne zasady działania i szybka decyzyjność. Dzięki większej zdolności dostosowania się do zmiennych warunków rynkowych są one w stanie oprzeć się negatywnym skutkom okresów dekoniunktury” – mówi Adam Chróścielewski, Partner odpowiedzialny za praktykę firm rodzinnych Deloitte. „Jednakże na pewnym etapie rozwoju firmy rodzinne stają też przed decyzjami związanymi z profesjonalizacją biznesu. To kluczowy proces, którego odpowiednie wdrożenie pozwoli na bardziej efektywne działanie, większą transparentność wobec potencjalnych inwestorów i podniesienie konkurencyjności wobec innych graczy rynkowych” - dodaje.

Proces ten wymaga jednak zmiany mentalności konserwatywnie podchodzących do zarządzania właścicieli firm rodzinnych lub też przekazania sterów młodszemu pokoleniu, bardziej otwartemu na angażowanie w procesy zarządcze zewnętrznych specjalistów. „Jesteśmy w Polsce w trakcie pierwszej fali sukcesyjnej. Jest to proces kluczowy z perspektywy podstawowego celu firmy rodzinnej, jakim jest zabezpieczenie jej długowieczności. Aby zakończył się on sukcesem, musimy patrzeć na doświadczenia zachodnich firm rodzinnych i korzystać z narzędzi, które wspierają procesy zmiany pokoleniowej, takich jak choćby – niezwykle popularna na Zachodzie – konstytucja rodzinna” – wyjaśnia Artur Czepczyński, właściciel firmy rodzinnej ABC Czepczyński.

Temat innowacyjności jest obecny od kilku lat podczas katowickich spotkań. W tym roku będzie mowa o jej praktycznych aspektach i w kontekście rozwoju startupów. Jak się okazuje najwyższe wyceny w rankingu S&P 500 mają firmy, które stosują innowacje w więcej niż pięciu obszarach swojej działalności i są otwarte na innowacje z zewnątrz. Dla korporacji poszukiwanie pomysłów na nowe produkty w oparciu o partnerstwo z małymi spółkami technologicznymi stało się koniecznością. W Polsce duże przedsiębiorstwa uczą się współpracować z małymi (np. dostosowując wewnętrzne procedury przetargowe), a małe potrzebują bardziej sprzyjającego otoczenia regulacyjnego, by szybciej rosnąć. „W związku z tym trzeba nadal upraszczać procedury administracyjne oraz obniżać koszty związane z zakładaniem i prowadzeniem startupów, zwiększać dostępność finansowania i ulg podatkowych na działalność innowacyjną, wspierać rozwój kapitału społecznego, a więc takie wartości jak zaufanie, respektowanie wzajemnych zobowiązań, przestrzeganie wspólnych norm i zaangażowanie w życie wspólnotowe. Wysoko rozwinięty kapitał społeczny niweluje bowiem ryzyko i obniża koszty transakcyjne, co jest szczególnie ważne w początkowych fazach cyklu życia startupów” - mówi Magdalena Burnat-Mikosz, Partner, Lider w zakresie B+R i innowacyjności w Polsce, Deloitte.

W Katowicach będzie również mowa o idei smart city, czyli tzw. inteligentnego miasta. „Idea smart city kojarzy się przede wszystkim z nowoczesnymi technologiami. Tymczasem na koncepcję tę składa się wiele powiązanych ze sobą sfer m.in. gospodarka, mobilność, środowisko, mieszkańcy, sposób zarządzania miastem czy też wreszcie jakość życia w mieście. Łączy je wspólny cel, czyli sprawne funkcjonowanie miasta i wygodne życie jego mieszkańców. Dlatego rozumiejąc pojęcie smart cities nie tylko w kontekście technologii, łatwiej będzie je nam oswoić” – wyjaśnia Agnieszka Dawydzik, Menedżer, Zespół Public Sector, Deloitte.

W koncepcji smart city mieści się również idea zrównoważonego rozwoju. O jej roli w strategii firm będą rozmawiać eksperci podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Wartość współczesnych organizacji nawet w 84 proc. zależy od kwestii niematerialnych, coraz bardziej związanych z odpowiedzialnym sposobem zarządzania biznesem. Dlatego coraz ważniejsze stają się transparentna komunikacja, reputacja oraz wpływ biznesu na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko. „Ujawnianie danych niefinansowych w postaci raportu może przynieść firmom wiele korzyści, m.in. większe zaufanie ze strony inwestorów, lepsze zrozumienie modelu biznesowego, strategii i ryzyk oraz identyfikację nowych szans biznesowych. Co więcej, od 1 stycznia 2017 r. sprawozdawczość niefinansowa stanie się wymogiem dla blisko 300 największych podmiotów gospodarczych w Polsce. To z pewnością zmieni postrzeganie roli i znaczenia zrównoważonego rozwoju i CSR przez biznes i jego otoczenie” – tłumaczy Irena Pichola, Partner, Zespół ds. Zrównoważonego Rozwoju w Europie Środkowej w Deloitte.

Stałym elementem katowickiego kongresu jest także polityka energetyczna. Baza wytwórcza energii elektrycznej w Polsce, pomimo prowadzonych na dużą skalę inwestycji w energetyce konwencjonalnej i coraz większej mocy zainstalowanej OZE, starzeje się. Popyt na energię elektryczną, rosnący wraz z PKB jest zaspokajany z coraz mniejszym marginesem bezpieczeństwa. Z drugiej strony rynek energii w Polsce i Europie rozchwiany jest niespójnymi regulacjami i nie wysyła sygnałów cenowych pozwalających na finansowanie inwestycji bez długoterminowych instrumentów wsparcia. „W tej sytuacji planowanie i finansowanie budowy nowych mocy wytwórczych jest sporym wyzwaniem, również dla dużych krajowych grup energetycznych, które posiadają coraz mniejszą zdolność finansowania bilansowego. Doświadczenia krajów Unii wskazują tu na kluczową rolę dobrze dobranych mechanizmów wsparcia. W średnim i długim terminie, dużą niewiadomą jest tempo rozwoju nowych technologii, takich jak magazynowanie energii i ich wpływ na obecny model biznesowy energetyki, bo pamiętajmy, że mówimy o inwestycjach o półwiecznym okresie ekonomicznego życia” – mówi Michał Lubieniecki, Partner w Zespole Doradztwa Finansowego Deloitte.

 

 

Firmy rodzinne w Polsce wytwarzają prawie jedną piątą PKB. Ich atutem jest silne przywiązanie pracowników, elastyczne zasady działania i szybka decyzyjność. Słabością jest niejednokrotnie brak strategii działania, która mogłaby przyciągnąć inwestorów i pomóc im stać się bardziej konkurencyjnymi. O sytuacji polskich firm rodzinnych, a także praktycznej stronie innowacyjności oraz inteligentnych miastach będzie mowa podczas zbliżającego się VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, którego partnerem merytorycznym jest firma doradcza Deloitte.

Po 25 latach od rozpoczęcia transformacji rynkowej w Polsce bardzo silnie rozwinął się sektor firm rodzinnych. Z danych Polskiej Konfederacji Pracodawców „Lewiatan” wynika, że odpowiadają one za wytworzenie 18 proc. PKB i jedną czwartą PKB wygenerowanego przez cały sektor przedsiębiorstw.

Atuty polskich firm rodzinnych to niezwykle silne więzi pomiędzy firmą a jej pracownikami, elastyczne zasady działania i szybka decyzyjność. Dzięki większej zdolności dostosowania się do zmiennych warunków rynkowych są one w stanie oprzeć się negatywnym skutkom okresów dekoniunktury” – mówi Adam Chróścielewski, Partner odpowiedzialny za praktykę firm rodzinnych Deloitte. „Jednakże na pewnym etapie rozwoju firmy rodzinne stają też przed decyzjami związanymi z profesjonalizacją biznesu. To kluczowy proces, którego odpowiednie wdrożenie pozwoli na bardziej efektywne działanie, większą transparentność wobec potencjalnych inwestorów i podniesienie konkurencyjności wobec innych graczy rynkowych” - dodaje.

Proces ten wymaga jednak zmiany mentalności konserwatywnie podchodzących do zarządzania właścicieli firm rodzinnych lub też przekazania sterów młodszemu pokoleniu, bardziej otwartemu na angażowanie w procesy zarządcze zewnętrznych specjalistów. „Jesteśmy w Polsce w trakcie pierwszej fali sukcesyjnej. Jest to proces kluczowy z perspektywy podstawowego celu firmy rodzinnej, jakim jest zabezpieczenie jej długowieczności. Aby zakończył się on sukcesem, musimy patrzeć na doświadczenia zachodnich firm rodzinnych i korzystać z narzędzi, które wspierają procesy zmiany pokoleniowej, takich jak choćby – niezwykle popularna na Zachodzie – konstytucja rodzinna” – wyjaśnia Artur Czepczyński, właściciel firmy rodzinnej ABC Czepczyński.

Temat innowacyjności jest obecny od kilku lat podczas katowickich spotkań. W tym roku będzie mowa o jej praktycznych aspektach i w kontekście rozwoju startupów. Jak się okazuje najwyższe wyceny w rankingu S&P 500 mają firmy, które stosują innowacje w więcej niż pięciu obszarach swojej działalności i są otwarte na innowacje z zewnątrz. Dla korporacji poszukiwanie pomysłów na nowe produkty w oparciu o partnerstwo z małymi spółkami technologicznymi stało się koniecznością. W Polsce duże przedsiębiorstwa uczą się współpracować z małymi (np. dostosowując wewnętrzne procedury przetargowe), a małe potrzebują bardziej sprzyjającego otoczenia regulacyjnego, by szybciej rosnąć. „W związku z tym trzeba nadal upraszczać procedury administracyjne oraz obniżać koszty związane z zakładaniem i prowadzeniem startupów, zwiększać dostępność finansowania i ulg podatkowych na działalność innowacyjną, wspierać rozwój kapitału społecznego, a więc takie wartości jak zaufanie, respektowanie wzajemnych zobowiązań, przestrzeganie wspólnych norm i zaangażowanie w życie wspólnotowe. Wysoko rozwinięty kapitał społeczny niweluje bowiem ryzyko i obniża koszty transakcyjne, co jest szczególnie ważne w początkowych fazach cyklu życia startupów” - mówi Magdalena Burnat-Mikosz, Partner, Lider w zakresie B+R i innowacyjności w Polsce, Deloitte.

W Katowicach będzie również mowa o idei smart city, czyli tzw. inteligentnego miasta. „Idea smart city kojarzy się przede wszystkim z nowoczesnymi technologiami. Tymczasem na koncepcję tę składa się wiele powiązanych ze sobą sfer m.in. gospodarka, mobilność, środowisko, mieszkańcy, sposób zarządzania miastem czy też wreszcie jakość życia w mieście. Łączy je wspólny cel, czyli sprawne funkcjonowanie miasta i wygodne życie jego mieszkańców. Dlatego rozumiejąc pojęcie smart cities nie tylko w kontekście technologii, łatwiej będzie je nam oswoić” – wyjaśnia Agnieszka Dawydzik, Menedżer, Zespół Public Sector, Deloitte.

W koncepcji smart city mieści się również idea zrównoważonego rozwoju. O jej roli w strategii firm będą rozmawiać eksperci podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Wartość współczesnych organizacji nawet w 84 proc. zależy od kwestii niematerialnych, coraz bardziej związanych z odpowiedzialnym sposobem zarządzania biznesem. Dlatego coraz ważniejsze stają się transparentna komunikacja, reputacja oraz wpływ biznesu na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko. „Ujawnianie danych niefinansowych w postaci raportu może przynieść firmom wiele korzyści, m.in. większe zaufanie ze strony inwestorów, lepsze zrozumienie modelu biznesowego, strategii i ryzyk oraz identyfikację nowych szans biznesowych. Co więcej, od 1 stycznia 2017 r. sprawozdawczość niefinansowa stanie się wymogiem dla blisko 300 największych podmiotów gospodarczych w Polsce. To z pewnością zmieni postrzeganie roli i znaczenia zrównoważonego rozwoju i CSR przez biznes i jego otoczenie” – tłumaczy Irena Pichola, Partner, Zespół ds. Zrównoważonego Rozwoju w Europie Środkowej w Deloitte.

Stałym elementem katowickiego kongresu jest także polityka energetyczna. Baza wytwórcza energii elektrycznej w Polsce, pomimo prowadzonych na dużą skalę inwestycji w energetyce konwencjonalnej i coraz większej mocy zainstalowanej OZE, starzeje się. Popyt na energię elektryczną, rosnący wraz z PKB jest zaspokajany z coraz mniejszym marginesem bezpieczeństwa. Z drugiej strony rynek energii w Polsce i Europie rozchwiany jest niespójnymi regulacjami i nie wysyła sygnałów cenowych pozwalających na finansowanie inwestycji bez długoterminowych instrumentów wsparcia. „W tej sytuacji planowanie i finansowanie budowy nowych mocy wytwórczych jest sporym wyzwaniem, również dla dużych krajowych grup energetycznych, które posiadają coraz mniejszą zdolność finansowania bilansowego. Doświadczenia krajów Unii wskazują tu na kluczową rolę dobrze dobranych mechanizmów wsparcia. W średnim i długim terminie, dużą niewiadomą jest tempo rozwoju nowych technologii, takich jak magazynowanie energii i ich wpływ na obecny model biznesowy energetyki, bo pamiętajmy, że mówimy o inwestycjach o półwiecznym okresie ekonomicznego życia” – mówi Michał Lubieniecki, Partner w Zespole Doradztwa Finansowego Deloitte.

Czy ta strona była pomocna?