Informacje prasowe

Sytuacja gospodarcza nie ulegnie zmianie – umiarkowany optymizm funduszy private equity

Warszawa, 29 października 2014

Plany funduszy private equity w Europie Środkowej

Sytuacja gospodarcza w Unii Europejskiej, a także w regionie Europy Środkowej stabilizuje się. Jednak wydarzenia polityczne na Ukrainie mają wpływ na decyzje inwestorów. Choć prawie trzy czwarte przedstawicieli funduszy private equity z Europy Środkowej ocenia, że w najbliższym półroczu warunki ekonomiczne będą takie same jak dotychczas, to zwiększyła się liczba osób, które oczekują ich pogorszenia. Jak wynika z najnowszej edycji badania „Central Europe Private Equity Confidence Survey”, przeprowadzonego przez firmę doradczą Deloitte, 42% ankietowanych zadeklarowało, że w kolejnych sześciu miesiącach skupi się na dalszym rozwoju istniejącego portfolio. Nie oznacza to jednak, że inwestorzy przestaną poszukiwać możliwości biznesowych – tyle samo respondentów wskazało, że będą się koncentrować na nowych inwestycjach.

Wcześniejsze edycje badania udowodniły, że opinie inwestorów związanych z funduszami private equity doskonale odzwierciedlają nastroje dominujące na rynku. Tak było również i tym razem. Bieżąca edycja pokazuje, że przedstawiciele tego sektora nadal uważają sytuację gospodarczą w Europie - w tym w naszym regionie - za stabilną, ale na ich nastroje negatywny wpływ może mieć konflikt na Ukrainie i sankcje nakładane przez kraje UE na Rosję. Stąd spadek wskaźnika/indeksu optymizmu, który wynosi obecnie 114 (spadek ze 144)*. Niemniej nadal pozostaje on na stosunkowo wysokim poziomie.

„Pierwszy raz od dwóch lat mamy do czynienia z pogorszeniem nastrojów, co pokazuje wyraźnie, że bieżące wydarzenia geopolityczne mogą mieć duży wpływ na poziom zaufania na rynkach finansowych. Jakkolwiek inne czynniki np. dostępność kapitału mogą oddziaływać na indeks równie mocno. W efekcie wróciliśmy do poziomu optymizmu sprzed roku, ale wciąż trzeba pamiętać, że jest on dużo wyższy niż wtedy, kiedy mieliśmy do czynienia z najsilniejszą falą kryzysu finansowego, czyli w latach 2008 i 2012” – tłumaczy Mark Jung, Partner w Dziale Doradztwa Finansowego, Lider Private Equity w Polsce, Deloitte.

Zdecydowana większość, bo aż 74 proc. respondentów spodziewa się, że w najbliższym półroczu warunki gospodarcze pozostaną bez zmian, a to oznacza, że w Europie Środkowej panuje stabilizacja. Tych, którzy uważają, że warunki się pogorszą, w obecnej edycji badania jest 16 proc. czyli dwa razy więcej niż pół roku temu. Aż sześciokrotnie (z 61 do 10 proc.) spadła liczba tych przedstawicieli PE, którzy przewidują, że sytuacja ekonomiczna ulegnie poprawie.

W ciągu najbliższych kilku miesięcy liczba funduszy, które skoncentrują się na nowych inwestycjach sięgnie 42 proc. Pół roku wcześniej było to 50 proc. Tyle samo osób zamierza skupić się na zarządzaniu dotychczasowym portfolio (wzrost o 11 pp. w porównaniu do ostatniej fali badania). „Chociaż wskaźnik pokazuje nam lekki spadek zainteresowania nowymi inwestycjami, inwestorzy nadal poszukują możliwości biznesowych. Strategie „kupuj i buduj” napędzają akwizycje przez spółki z istniejącego portfela”– tłumaczy Mark Jung.

Jakie są przewidywania przedstawicieli private equity w odniesieniu do przeciętnej wartości transakcji? Niewielki odsetek ankietowanych (5 proc.) przewiduje spadek wartości, a 11 proc. spodziewa się transakcji o wartości większej (spadek o 4 pp w porównaniu do poprzedniej edycji badania). Jednak zdecydowana większość ankietowanych (84%) uważa, że rozmiar transakcji w ciągu najbliższego pół roku się nie zmieni – co jest zgodne z trendem prezentowanym w badaniu w ciągu ostatnich 5 lat. Ponad 60 proc. ankietowanych spodziewa się, że aktywność na rynku private equity w ciągu najbliższych sześciu miesięcy pozostanie na tym samym poziomie. Znacznie, bo aż o 30 pp. zmniejszył się odsetek respondentów, którzy oczekują wzrostu tej aktywności. W tej chwili myśli tak 32 proc. reprezentantów tego sektora. Z kolei 5 proc. badanych spodziewa się jej zmniejszenia.

Ponad połowa przedstawicieli funduszy private equity (53 proc.) zadeklarowała, że w ciągu kolejnych sześciu miesięcy tyle samo spółek ze swojego portfolio sprzeda, co kupi. Może to wynikać z kilku czynników. Przede wszystkim cykl pozyskiwania kapitału motywuje niektóre fundusze do wygenerowania właśnie teraz zwrotów dla inwestorów funduszy. Po drugie, bardzo istotnym pozostaje fakt "dojrzewania" spółek portfelowych do ich sprzedaży. I wreszcie nie bez znaczenia jest to, że rynek dysponuje kapitałem, który może zostać przeznaczony na inwestycje.

Ostatnie miesiące były okresem dużej aktywności na rynku sprzedaży. I tak fundusz Abris Capital Partners. zdecydował się sprzedać Alumetal, Advent International sprzedał Ultimo i Eko Holding, a fundusz Montagu Private Equity sprzedał 100% swoich udziałów w Euromedic. Odsetek osób, które spodziewają się, że więcej sprzedadzą niż kupią w ciągu ostatniego pół roku spadła z 35 do 21 proc., a tych, którzy planują wręcz odwrotny ruch z 46 na 26 proc.

Komu będą sprzedawać spółki ze swojego portfolio? Blisko trzy czwarte (74%) ankietowanych spodziewa się, że będą to inwestorzy strategiczni.

Aż 79 proc. ankietowanych spodziewa się, że dostęp do finansowania dłużnego pozostanie na tym samym poziomie. O 11 pp. do 16 proc. spadł odsetek tych, którzy oczekują poprawy sytuacji w tym obszarze. Ponad 40 proc. badanych spodziewa się zwiększenia efektywności ich inwestycji. Z kolei 53 proc. uważa, że pozostania ona na niezmienionym poziomie.

Jakie firmy będą cieszyć się zainteresowaniem funduszy private equity? Niezmiennie będą to liderzy rynku. Obecnie uważa tak 58 proc. ankietowanych (wzrost o 4 pp.). Z kolei w opinii 42 proc. będą to przedsiębiorstwa średniej wielkości. Z orbity zainteresowania inwestorów zniknęły start-upy. Zdaniem ekspertów Deloitte ta dość zachowawcza postawa może świadczyć o powracającej awersji do ryzyka.

 

Mark Jung:
„Niepokój ekonomistów spowodowany recesją w strefie euro oraz obawy towarzyszące spowolnieniu tempa wzrostu gospodarczego w Chinach wywarły wpływ nie tylko na fundusze private equity w Europie Środkowej, ale na całym świecie. Dodatkowo nakłada się na to jeszcze sytuacja na Ukrainie. Jednak kraje Europy Środkowej, szczególnie Polska, Czechy i Słowacja i utrzymają swoją przewagę i wysoki potencjał długofalowego wzrostu w porównaniu ze strefą euro. Od dłuższego czasu inflacja jest niska, dług publiczny również udaje się utrzymać w ryzach, a sektor bankowy cieszy się dobrą kondycją, a te czynniki niewątpliwie będą sprzyjać powstawaniu nowych możliwości biznesowych”.

Czy ta strona była pomocna?

Powiązane tematy