Punkty widzenia

Podcast Podatki/Prawo: Strategia podatkowa

Nowe zobowiązania podatników

Podcast | Nagranie z dnia 15 grudnia 2020 r.

Z początkiem 2021 roku wejdą w życie znaczące zmiany w podatkach dochodowych. Spółki o obrotach rocznych powyżej 50 mln euro zobowiązano do publikacji tzw. strategii podatkowej, czyli zestawu informacji opisującej działania firmy mające wpływ na zobowiązania podatkowe. Nowe obowiązki informacyjne obejmą także innych przedsiębiorców, niezależnie od skali ich obrotów. Będą to niektóre spółki jawne lub firmy posiadające nieruchomości o wartości co najmniej 10 mln zł.

O tym, czym jest sprawozdanie z realizowanej strategii podatkowej oraz o innych nowych obowiązkach informacyjnych mówią doradcy podatkowi w Deloitte: Bartłomiej Suszko, Partner i Maciej Guzek, Partner Associate.

Strategia to sposób „zarządzania” podatkami w firmie.

– tłumaczy Maciej Guzek.

Zastrzega przy tym, że przepisy tylko częściowo przewidują konkrety co do dokumentów, które należy ujawniać, m.in. zgłoszone schematy podatkowe (MDR).

Z formalnego punktu widzenia nie ma obowiązku sporządzania jednolitego dokumentu o strategii podatkowej, ale w praktyce warto taki dokument sporządzić, bo w ten sposób można zapanować nad tym, co chce się powiedzieć.

– zauważa ekspert.

Jak przypomina Bartłomiej Suszko, podobne wymogi co do strategii podatkowych istnieją wprawdzie także w innych krajach, ale tamtejsze wymogi są inne niż polskie. Gdyby zatem polska firma, będąca częścią międzynarodowej struktury, chciała po prostu skopiować dokumenty opracowane przez grupę, nie będzie to właściwe podejście.

Bardzo kontrowersyjne wydaje się też publikowanie informacji o planach restrukturyzacyjnych. Z reguły takie informacje są ogłaszane dopiero po zatwierdzeniu ich przez daną firmę, dlatego przepis wymagający ich uprzedniego publikowania może pozostać martwy jako wchodzący zbyt głęboko w tajemnicę handlową.

– przewiduje Bartłomiej Suszko.

 

Transkrypcja:

Paweł Rochowicz: Strategia - to słowo w biznesie jest używane od dawna, zwłaszcza na wszelkich naradach dotyczących tego co firma zamierza robić w najbliższym czasie. W ostatnich tygodniach, zwłaszcza wśród osób, które w firmach zajmują się podatkami, nabrało to zupełnie nowego znaczenia. To pojęcie pojawiło się w nowelizacji ustaw o PIT i CIT, która przyniosła najbardziej spektakularną zmianę w postaci nałożenia CIT na spółki komandytowe. Tam znajduje się również wiele innych ciekawych kwestii. Dzisiaj już wiemy, że regulacje będą obowiązywały, w odróżnieniu od informacji, które podawaliśmy w dotychczasowych wydaniach podcastu "Podatki na prawo". Od 1 stycznia duże firmy zobowiązano do publikacji sprawozdania z realizacji tzw. strategii podatkowej, czyli zestawu informacji opisującej działania firmy mające wpływ na zobowiązania podatkowe. Nowe obowiązki informacyjne obejmą także innych przedsiębiorców niezależnie od skali ich obrotów - chodzi o niektóre spółki jawne lub firmy posiadające niektóre nieruchomości. O strategii, którą trzeba przedstawiać fiskusowi, a także o strategiach biznesowych jakie w obliczu tych zmian powinny przyjąć spółki w najbliższych miesiącach, opowiedzą moi goście, Bartłomiej Suszko i Maciej Guzek, doradcy podatkowi w Deloitte.

Na początek zdefiniujmy co oznacza strategia podatkowa, wg nowych przepisów. Jakie informacje trzeba przedstawić, aby uczynić zadość tym wymogom i kto powinien to robić?

Maciej Guzek: Tak naprawdę ustawodawca nie określił co rozumie pod pojęciem "strategii podatkowej", a jedynie wskazał, że podatnicy zobowiązani są podać do publicznej wiadomości sprawozdanie z realizowanej strategii podatkowej. Możemy się tylko domyślać co ustawodawca rozumie pod tym pojęciem. Sformułowałbym taką tezę, że jest to sposób zarządzania podatkami w firmie. To jest oczywiście bardzo ogólna definicja i nie jest definicją ustawową, ale tak można rozumieć te przepisy. W ramach sprawozdania, czyli tego co będę musiał ujawnić, a przypominam, że muszę to zaprezentować nie tylko organom podatkowym, ale także podać do publicznej wiadomości, jest cały zestaw informacji niejednokrotnie dość wrażliwych. Zaczynając od np. procedur zarządzania wykonywaniem obowiązków podatkowych, wykazania informacji odnośnie tego w jaki sposób realizowane są na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. Tu znowu sformułowanie jest dość szerokie, więc pojawia się pytanie jak szczegółowo administracja skarbowa będzie oczekiwała, abym tę informację podawał. Następnie należy podać informację o liczbie zgłaszanych schematów podatkowych do Szefa KIS. Oprócz liczby trzeba dokonać podziału na podatki, natomiast nie trzeba podawać do publicznej wiadomości czego dokładnie dotyczyły schematy.  

PR: Z tego co pamiętam, przedstawiciele Ministerstwa Finansów podczas prac legislacyjnych mówili, że jest to uzupełnienie informacji, które i tak duże podmioty, o obrotach powyżej 50 mln Euro, muszą opublikować, jeśli chodzi o uzasadnienie ich przychodów, zysków i wyników.

MG: Tak, można to postrzegać jako uzupełnienie informacji, które już w tej chwili są publikowane przez największe podmioty, dlatego, że wszystkie informacje, które musimy podać do publicznej wiadomości pokazują w jaki sposób firma podchodzi do zarządzania podatkami. Czy dokonuje czynności reorganizacyjnych? Czy ma transakcje z podmiotami powiązanymi? Niektóre z tych transakcji należy wskazać w sprawozdaniu z realizacji strategii podatkowych. Czy często występują o interpretacje podatkowe (bo informację o złożonych wnioskach o interpretację przez podatnika również należy podawać)? Podobnie jeśli chodzi o wnioski o wiążące informacje stawkowe lub akcyzowe. Dodatkowo, aby uzupełnić ten obraz, ustawodawca nakłada obowiązek informowania o aktywnościach czy rozliczeniach podatkowych na terytoriach stosujących szkodliwą konkurencję podatkową, czyli rozliczenia na terytorium rajów podatkowych. To się odnosi do największych podmiotów. Obowiązek publikowania sprawozdania z realizacji strategii podatkowej nie dotyczy wszystkich podatników CIT, dotyczy tych, którzy mają obroty przekraczające 50 mln Euro. Co oznacza, że duża część mniejszych podatników nie będzie musiała zaprzątać sobie głowy tym obowiązkiem. To co chciałbym podkreślić to to, że te przepisy wprost nie nakładają na podatnika obowiązku sporządzenia dokumentu, który moglibyśmy określić jako strategia podatkowa. Wprawdzie mamy dokonać sprawozdania z realizacji strategii podatkowej, ale z formalnego punktu widzenia nie mamy obowiązku sporządzić dokumentu, który opisuje tę strategię. Z perspektywy praktycznej i tak wydaje się, że powinniśmy pomyśleć o czymś takim. Jeśli mamy "wyspowiadać się" z czegoś Ministerstwu Finansów to powinniśmy wiedzieć z czego „spowiadać się” chcemy oraz jakie informacje chcemy przekazać MF i organom podatkowym, a także szerokiej publiczności, ponieważ będziemy mieli obowiązek opublikowania tego na stronach internetowych danego podmiotu. Każdy z użytkowników Internetu będzie mógł podejrzeć strategię podatkową tej czy innej firmy. Z tego punktu widzenia dobrze jest mieć dokument, który określa sposób zarządzania podatkami, bo tylko wtedy będziemy mogli zapanować nad tym co chcemy powiedzieć. Jeśli tego nie będziemy mieli to można powiedzieć, że strategia podatkowa to jest ogół działań związanych z zarządzaniem podatkami i tak pewnie będzie twierdziło Ministerstwo Finansów, że jeśli tak naprawdę, nawet ktoś nie będzie miał spisanej strategii podatkowej to jakaś strategia jest realizowana w praktyce w danej firmie. Niemniej jednak udokumentowanie tego w jaki sposób podchodzimy do podatków może się przydać.

PR: Dotychczas fiskus i tak wiedział jakie dana firma złożyła wnioski o interpretację, wiążące informacje akcyzowe i wiele innych, jednak myślę, że informacja o tym jak zorganizowany jest np. przepływ faktur w danej firmie, aby nie miał negatywnego wpływu na podatki, to chyba jest nowość?

MG: To jest pewna nowość i polega ona na tym, że podajemy to do publicznej wiadomości. Każdy będzie mógł to zobaczyć. Rozumiem, że jest to też element badania presji społecznej. Czasami Ministerstwo Finansów posługuje się sformułowaniem "efekt behawioralny". Możemy mieć tu do czynienia z takim efektem, bo jeśli duzi podatnicy, będą musieli publikować sprawozdanie ze strategii podatkowej, a rynek będzie mógł to zobaczyć, to dwa razy zastanowią się zanim zrobią coś co mogłoby być postrzegane jako nadużycie, czy mogłoby rzucać cień na odbiór firmy wśród szerszej publiczności.

PR: Rozumiem, że można na to patrzeć nawet wręcz pozytywnie, czyli dać rynkowi sygnał, aby zobaczył jak wszystko jest świetnie zorganizowane, nie ma problemu z podatkami i wszystko działa sprawnie.

MG: Dokładnie.

PR: O ile to o czym mówimy jest napisane wprost w ustawie to przepisy zostawiają jednak trochę wątpliwości. Np. pojawia się obowiązek publikowania planów dot. działań restrukturyzacyjnych, ale to może wchodzić w sferę tajemnicy firmy. Tymczasem ustawa pisze, że nie dotyczy to informacji objętych tajemnicą handlową, przemysłową, zawodową albo procesu produkcyjnego. Co to tak naprawdę oznacza?

MG: Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, dlatego że to są klauzule generalne, czyli na tyle szerokie pojęcia, że zawsze mogą pojawić się na tym tle spory między podatnikiem a organami podatkowymi. Pewną wskazówką mogą być przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jako czyn nieuczciwej konkurencji zdefiniowane jest naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa. Myślę, że w tę stronę musielibyśmy iść, tzn. coś co jest tajemnicą przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy o nieuczciwej konkurencji powinno być informacją chronioną, której nie muszę podawać w ramach sprawozdania z realizacji strategii podatkowej. Natomiast dokładnej definicji nie ma i spory na tym tle są możliwe. Przykładowo chcę dokonać reorganizacji, aby zyskać przewagę konkurencyjną lub aby dokonać jakiegoś przejęcia i przygotowuję się do tego. Nie chcę, aby ta informacja trafiła na rynek, ponieważ boję się, że moi konkurenci będą mogli ją wykorzystać, a potencjalnie mam informować o planowanych procesach reorganizacyjnych. Jedną z furtek byłoby to, aby informacje przedstawić w taki sposób, aby nie naruszały tajemnicy przedsiębiorstwa, dobra chronionego, czyli mojej pozycji konkurencyjnej, tego, że chcę przeprowadzić przedsięwzięcie gospodarcze, a podanie informacji do wszystkich uniemożliwi mi to. Natomiast ma Pan rację, jest znak zapytania. Tak naprawdę pokaże to praktyka.

PR: Jest jeszcze parę innych znaków zapytania. Jeżeli spojrzymy na końcowe przepisy ustawy to zasadniczo wchodzi ona w życie 1 stycznia 2021 r., ale przepis o strategii właściwie wszedł w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. Czy pierwsze sprawozdanie o strategii podatkowej trzeba publikować za rok kalendarzowy 2020, jeśli akurat pokrywa się z rokiem podatkowym?

MG: Wydaje się, że tak. Tak w każdym razie myśli Minister Finansów, bo w zeszłym tygodniu opublikowano komunikat na stronie MF, z którego wynika taka informacja. Podnoszą się tu głosy w środowisku doradców, które mówią jak możemy dokonać sprawozdania z czegoś czego nie musiałem mieć w 2020 r.? Tzn. nie musiałem mieć strategii podatkowej, więc jak mogę wyspowiadać się z jej realizacji? Pamiętajmy, że nawet teraz nie ma obowiązku jej sporządzenia, ale jest obowiązek dokonania sprawozdania. W związku z tym myślę, że Ministerstwo Finansów będzie twierdziło, że zawsze jakaś strategia podatkowa jest, ponieważ jest to sposób podejścia do realizacji funkcji podatkowej. Nakładany jest nowy obowiązek informacyjny, przepisy teraz weszły w życie, więc obowiązek trzeba wykonać. Aczkolwiek pojawia się pytanie czy nie mamy tu do czynienia z działaniem prawa wstecz, ponieważ na początku 2020 r. podejmując działania, nie przewidywałem, że pojawi się taki obowiązek i być może nie podjąłbym ich wiedząc, że będę musiał je ujawnić szerokiemu gronu obserwatorów w ramach publikacji sprawozdania z realizacji strategii podatkowej.

PR: Jeżeli okaże się, że 2020 r. rzeczywiście jest tym objęty, to kiedy mamy termin na pierwsze sprawozdanie?

MG: Termin to 12 miesięcy od zakończenia roku podatkowego. Zakładając, że mamy lata podatkowe, które są równe latom kalendarzowym, to pierwszy termin to koniec 2021 r.

PR: Jeszcze trochę czasu mamy, ale podejrzewam, że sporządzenie takiego dokumentu nie będzie takie proste. Zwłaszcza w przypadku tych bardzo dużych podatników.

Bartłomiej Suszko: Pozwolę sobie uzupełnić wątek dotyczący dużych firm, w jaki sposób postrzegają one kwestię strategii podatkowej. To co znalazło się w polskich przepisach nie jest konceptem występującym tylko i wyłącznie w Polsce. Międzynarodowe grupy podatkowe w wielu krajach mają obowiązek publikacji czegoś co jest nazywane strategią podatkową. Jeśli porównamy polskie regulacje do np. regulacji obowiązujących w Wielkiej Brytanii widzimy zupełnie inny charakter tych informacji i podejście legislatora do tego w jaki sposób i kto powinien je ujawniać. W zasadzie każdy element polskich przepisów budzi z perspektywy międzynarodowej spore kontrowersje. Zaczynając od zakresu informacji to w niewielkim stopniu odnoszą się one do konceptu strategii, a w większym stopniu są ujawnieniem informacji dotyczących zdarzeń podlegających raportowaniu przez podatnika. Przechodząc przez to, że strategia podatkowa w ujęciu polskich przepisów jest czymś co przyjmuje pojedyncza spółka/podatnik, podczas gdy w przypadku dużych podmiotów, międzynarodowych grup podatkowych zwykle funkcja podatkowa i strategia jest realnie określona na poziomie grupy spółek lub ponad tylko jednym krajem. Wreszcie kończąc na tym w jaki sposób podchodzimy do strategii podatkowej i do tego, że muszą ją przygotować spółki, które jednostkowo przekraczają 50 mln Euro - miałem pytania od osób spoza Polski, które były zdumione tym, że Polska chce patrzeć na duże podmioty na poziomie poszczególnej spółki, a nie grupy podmiotów, które często realizują wspólne podejście. W większości organizacji jeżeli istnieje coś takiego jak strategia podatkowa to jest to dokument, który jest sporządzany z niezwykłą dbałością. Wymaga czasu, aby tego rodzaju ważne sformułowania przelać na papier i zgodzić się na ich publikację. Z tego powodu polskie regulacje wydają się być skrajnie nietypowe i idące w przeciwnym kierunku niż typowe strategie podatkowe, które możemy widzieć w innych krajach Unii Europejskiej.

PR: Jeżeli słuchają nas przedstawiciele polskich spółek będących częścią większych międzynarodowych struktur to trzeba ich uprzedzić, że strategia, którą przygotowano dla całej grupy, niekoniecznie da się po prostu przekleić i zgłosić polskiemu fiskusowi.

BSz: Tak jest, to jest kluczowy komunikat. Co ważne, strategia ma być publikowana w języku polskim. Co znowu stoi trochę w sprzeczności z ideą strategii podatkowej, która ma służyć temu, aby maksymalnie szeroka grupa interesariuszy wiedziała o tym w jaki sposób, w stosunku do kwestii podatkowych podchodzą duże organizacje. Publikacja tylko i wyłącznie w języku polskim wskazuje, że mamy do czynienia z elementem kontroli społecznej, czy nacisku tylko odnoszącego się do Polski, podczas gdy ze swej natury są to rozwiązania międzynarodowe i ten element nie wydaje się być tak zrozumiały i celowy.

PR: Na poziomie międzynarodowym musi zapaść decyzja co ujawniamy i jak rozumiemy tajemnicę handlową, o której wspomina polski przepis.

BSz: Tak. Ten wątek będzie stanowił niewątpliwie duży przedmiot kontrowersji, zagadnienie informacji o jakichkolwiek planach biznesowych wydaje się być kontrowersyjne z perspektywy dużych organizacji. Żadna z nich nie zdecyduję się na przekazanie Polsce istotnego zdarzenia gospodarczego w stosunku, do którego nie został podjęty cały proces decyzyjny i zatwierdzony do realizacji. Informacje o planach to jest coś co w moim odczuciu może być martwym elementem legislacji, ponieważ z bardzo wielu przyczyn, nie tylko z perspektywy tajemnicy handlowej lub tajemnicy przedsiębiorstwa, tego typu informacje nie mogą być ujawnione dopóki nie są zatwierdzone jako ewentualne decyzje do realizacji.

PR: Zdaje się, że o kluczowych fuzjach i przejęciach danej firmy publikę informuje się, gdy wszystko jest dogadane.

BSz: Oczywiście mamy cały szereg innych przepisów niepodatkowych, które wskazują w jakich sytuacjach podmioty, np. publiczne notowane na giełdzie powinny informować na temat zdarzeń odnoszących się do nich, czy też przepisów dotyczących ochrony konkurencji i konsumenta np. w procesach połączeń i fuzji spółek. W tym zakresie wygląda, że polskie przepisy podatkowe dotyczące strategii podatkowej wydają się być zupełnie wyabstrahowane z ogólnego systemu prawnego, zasad dotyczących informacji. Z tego powodu mogą być martwe, ponieważ inne przepisy, także bezwzględnie obowiązujące, mogą zabraniać nam ujawniania tego rodzaju informacji.

PR: Wspomnijmy jeszcze o tym, ze ustawa przewiduje karę, jeśli nie dostarczy się Urzędu Skarbowemu informacji, słono, bo 250 tys. zł.

MG: Oczywiście kara jest słona, aczkolwiek biorąc pod uwagę to co Ministerstwo przewidywało w projekcie to wydaje się, że mogłaby być gorsza. Projekt przewidywał 4 mln zł, czyli 4 razy więcej, a i to nie byłoby jeszcze tak źle, bo przypomnijmy, że kary za brak realizacji obowiązków w zakresie schematów podatkowych mogą być wielokrotnie większe. O ile ta kara może być dotkliwa i nikomu nie życzę, aby się z nią zmierzył, to jednak Ministerstwo Finansów wydaje się, że trochę złagodniało w stosunku do postawy, którą przedstawiało konstruując przepisy o raportowaniu schematów podatkowych.

PR: Dodatkowa biurokracja pewnie będzie oznaczała dodatkowe godziny pracy dla największych przedsiębiorstw, ale ustawodawca zafundował dodatkową biurokrację nie tylko tym największym firmom, ale i tym niezależnie jakie mają obroty. Chodzi o tzw. spółki nieruchomościowe. To są spółki, które posiadają nieruchomość wartą co najmniej 10 mln zł. Co one będą musiały przedstawiać fiskusowi?

MG: Faktycznie, ustawodawca wprowadził dodatkowe obowiązki nie tylko dla tych największych podatników. Spółki nieruchomościowe mają obowiązki sprawozdawcze, a oprócz tego obowiązki związane z rozliczeniem podatku. Dlaczego w ten sposób? Ustawodawca wyszedł z założenia, że choć z formalnego punktu widzenia pewne transakcje mogą, czy powinny być opodatkowane w Polsce, to jednak fakt, że podatek związany np. ze zbyciem udziałów w spółce jest płacony przez podmiot zagraniczny, może powodować, że tak naprawdę będzie pewna trudność z wyegzekwowaniem go. W związku z tym myślenie jest takie: dobrze, to zmieńmy system i dokonajmy poboru podatku nie od podatnika, czyli właściciela udziałów, ale od przedmiotu transakcji, czyli spółki nieruchomościowej. W związku z tym został nałożony na spółki nieruchomościowe obowiązek podatnika. Tak jak w przypadku, np. dywidendy, spółki nieruchomościowe będą miały obowiązek pobrania podatku i zapłaty go. Natomiast konsekwencją tego jest również nałożenie pewnych obowiązków informacyjnych, czyli konieczność składania przez spółki nieruchomościowe informacji o podmiotach posiadających w nich udziały lub akcje i o ich liczbie, czy ogół praw i obowiązków. Mówimy o różnego typu podmiotach, bo spółką nieruchomościową może być również spółka osobowa, niekoniecznie kapitałowa. Co ciekawe nie tylko spółki nieruchomościowe będą miały obowiązek dokonywania obowiązku sprawozdawczego, ale także podatnicy, którzy posiadają w spółce nieruchomościowej udziały/akcje/ogół praw i obowiązków dający co najmniej 5% praw głosów.

PR: A więc w sprawie tej samej spółki może wpłynąć, a nawet powinno, kilka zawiadomień do fiskusa?

MG: Tak, powinno wpłynąć kilka zawiadomień zarówno od samej spółki, jak i od wspólników. Przy czym taka informacja powinna być złożona do końca 3 miesiąca po zakończeniu roku podatkowego danego podmiotu, chyba że mamy do czynienia z podmiotem transparentnym podatkowo, tj. spółką osobową. Wtedy patrzymy nie na rok podatkowy, a na rok obrotowy.

PR: Czyli takim podmiotem, który nie jest podatnikiem. Jest „niewidzialny” dla fiskusa.

MG: Tak, np. spółka jawna. Ona nie płaci podatku dochodowego, bo VAT oczywiście płaci.

PR: Dobrze, że wspomniał Pan o spółkach jawnych. To też jest przedmiot zmian. Niby nowa ustawa nie nałożyła bezwzględnie podatku na spółki jawne, ale zobowiązała je do pewnych obowiązków informacyjnych pod rygorami podatkowymi. Przybliżmy te zmiany.

BSz: Spółki jawne w nowym systemie, co do zasady, mogą być nieopodatkowane, w przeciwieństwie do spółek komandytowych w stosunku, do których wprowadzono obligatoryjny reżim opodatkowania podatkiem dochodowym. Jednak skorzystanie z formuły, która dziś jest domyślną, podstawową formą i zasadami zastosowanymi do spółki jawnej, będzie jednak wymagało podjęcia pewnych kroków i działań. Spółki jawne, które wśród udziałowców mają nie tylko osoby fizyczne, czyli np. spółki kapitałowe, będą musiały złożyć przed rozpoczęciem ich roku obrotowego informacje dot. udziałowców tych spółek - osób fizycznych lub osób prawnych. Będzie to warunek dla tego, aby spółka mogła kontynuować nieopodatkowany status. Mamy więc kolejny obowiązek informacyjny, tym razem ciążący na spółce jawnej, znowu dotyczący udziałowców w tej spółce. Celem, jak rozumiemy, nowego obowiązku jest wykluczenie sytuacji, w której spółka jawna nie jest podatnikiem podatku dochodowego i jej udziałowcy nie deklarują i nie płacą podatku dochodowego. Jakkolwiek wydaje się to być nietypowe i rzadkie zjawisko, to ustawodawca uznał z jakiegoś powodu, że jest niezwykle istotne, aby spółka przedstawiła tego rodzaju informacje, zarówno na moment wejścia w życie tych przepisów, jak i później przedstawiała odpowiednie informacje w trakcie swojego istnienia, aby utrzymać status spółki transparentnej podatkowo.

PR: Na ile pamiętam uzasadnienie ustawy, to zarówno jeśli chodzi o spółki nieruchomościowe i spółki jawne, dodatkowe obowiązki informacyjne są podyktowane przeciwdziałaniem nadużyciom, które mają czasami miejsce. Czy sądzicie Panowie, że w przypadku spółek uczciwych, mogą one być nadmiernym obciążeniem, niepotrzebną biurokracją?

MG: Rzeczywiście dla uczciwego podatnika może być to pewien problem, natomiast jeśli chodzi o spółki nieruchomościowe to powiedziałbym, że jest to tylko uciążliwość, która czy jest potrzebna czy nie to można dyskutować, ale z którą każdy jest w stanie sobie poradzić. Większy problem jest po stronie spółek jawnych, ponieważ przepisy zawierają pewne uchybienia i może się okazać, że nowo utworzona spółka jawna, w zasadzie nie będzie miała możliwości złożenia w odpowiednim terminie informacji, która jest potrzebna. Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że taka regulacja uśmierca formę prawną spółki jawnej, ponieważ, dla tych, którzy chcą ją założyć pojawi się konieczność złożenia informacji nie do spełnienia w praktyce. Liczę, że Ministerstwo Finansów opublikuje objaśnienia jak należy ten przepis rozumieć, albo nawet że znowelizuje ustawę. Na czym polega problem? Polega on na tym, że spółka jawna powinna złożyć informacje, tak jak Bartek przed chwilą powiedział, dotyczącą tego kto jest podatnikiem dochodu wypracowanego przez taką spółkę. Problem w tym, że taka informacja powinna być złożona przed rozpoczęciem roku obrotowego spółki. Jeśli my założymy spółkę i zarejestrujemy ją w sądzie, to ona do momentu rejestracji nie istnieje. Po momencie rejestracji rok obrotowy już biegnie...

PR: Przypomnijmy nie ma tu pojęcia "spółki jawnej w organizacji", w odróżnieniu od przepisów dot. spółki z o.o., które oczywiście są i działają.

MG: Dokładnie tak. Nie ma czegoś takiego jak spółka jawna w organizacji w związku z czym napotykamy całkowicie praktyczny problem, że nie ma jak tej informacji złożyć w terminie. Albo nie złoży jej spółka jawna, tylko np. wspólnicy spółki jawnej czekający na rejestrację tego podmiotu w Krajowym Rejestrze Sądowym, albo informację złoży spółka jawna, ale już po terminie. W związku z tym liczę, że zostanie to w jakiś sposób naprawione, bo nie chce mi się wierzyć, że MF celowo wprowadziło warunek, który w zasadzie jest niespełnialny dla wielu podmiotów.

PR: Zdaje się, że ten problem dotyczy spółek, które zostaną założone po 31 stycznia 2021 r. Tak?

MG: Tak, dlatego że spółki, które powstały do tej pory, albo które powstaną do 31 stycznia, mogą złożyć zawiadomienie, o którym powiedzieliśmy przed chwilą na podstawie przepisu przejściowego. Wprowadza on osobny termin. Abstrahując od terminu, kiedy spółka jawna musi normalnie złożyć zawiadomienie, jest osobny termin, który wprowadza przepis przejściow, ale to jest 31 stycznia 2021 r. Każdy kto się na niego nie załapie będzie miał do czynienia z problemem, który opisałem wcześniej.

PR: Tak czy inaczej, w przyszłym roku, a może nawet i pod koniec tego czeka nas trochę biurokracji podatkowej, aczkolwiek w Panów ocenie, jest to do zorganizowania?

MG: Jak najbardziej. Jedyny problem w mojej ocenie to jest ta kwestia związana ze spółką jawną, poza tym podatnicy myślę, że sobie poradzą.

PR: A Pan Bartłomiej doda, aby nie przeklejać bezmyślnie ze światowych strategii, tak?

BSz: Zdecydowanie. Warto wykonać zadanie domowe i przystąpić do pracy nad tym zagadnieniem już dziś, aby nie dać się zaskoczyć, że nie mamy gotowca.

PR: Dużo zadań domowych przed nami. Opowiadali o nich doradcy podatkowi w Deloitte, Bartłomiej Suszko i Maciej Guzek. Dziękuję.

MG: Dziękuję.

BSz: Dziękuję.

Subskrybuj podcast "Podatki / Prawo"

Otrzymuj powiadomienia o nowych odcinkach podcastu:
iTunes   Android   RSS   eMail   Spotify
Czy ta strona była pomocna?