RODO, dane osobowe oraz prawo autorskie w marketingu

Artykuł

Czy inwestowanie w brand ma jeszcze sens?

Tak. O tym dlaczego mówi Jan Kisielewski

CMO in Disruption Time

Jak marki radzą sobie w czasach szybko postępującej cyfryzacji, coraz częstszej zmiany dotychczasowych modeli biznesowych, w dobie wielu nowych trendów kulturowych, społecznych i demograficznych? Można powiedzieć, że tak jak ludzie – różnie. Ale tak jak ludzie, w zależności od swojego potencjału, umiejętności, wartości i zdolności komunikacyjnych są w stanie lub nie czas zawirowań wykorzystać jak szansę.

Czy warto inwestować w brand?| CMO in Disruption Time

00:00 / 00:00

Subskrybuj podcast "CMO w czasach niepokoju"

Korzyść i zobowiązanie

Marka to w rękach dyrektora marketingu nadal ważne narzędzie i cenny zasób organizacji. Wprawdzie strategie biznesowe można realizować bez silnej marki lub w pogoni za szybkimi wynikami sprzedażowymi można godzić się na jej deprecjację , ale takie podejście w długiej perspektywie ogranicza możliwości wzrostu. Przy braku silnej marki pozostaje konkurowanie niską ceną, co daje krótkotrwałą przewagę na rynku. Silna marka pozwala zbudować barierę wejścia dla potencjalnych konkurentów, stwarza szerszy margines dla marży, może też jak parasol osłaniać marki tworzone dla nowych kategorii rynkowych lub jak mocna platforma pomaga biznesowi przemieszczać się na nowe pola aktywności.

Cyfryzacja rewolucjonizuje możliwości, formy i metody prowadzenia biznesu. Otwierają się nowe rynki, jedne produkty i usługi znikają, pojawiają się ich substytuty lub całkiem nowe formy zaspokajania potrzeb. Tracą na znaczeniu tradycyjne kanały dystrybucji czy komunikacji, zastępuje je kanał internetowy, a mobilne narzędzia towarzyszą nam już na każdym kroku. Istniejąca silna marka może się więc stać wsparciem i osłoną dla podejmowanych biznesowych wyzwań, bez konieczności ponoszenia znacznych i czasochłonnych inwestycji w kreowanie nowych brandów. Analiza architektury marek pozostaje więc wciąż aktualnym narzędziem marketingowym, wzbogaconym o coraz większe możliwości badawcze, jakie oferuje cyfryzacja.

Towarzyszą temu nowe wyzwania dla strategii marki i jej komunikacji. Oprócz niezbędnych elementów z kategorii „must have” związanych z dobrym produktem czy usługą potrzebne są silne cechy wyróżniające osadzone w wartościach. Zadeklarowane, muszą być przestrzegane w praktyce. Marka niespełniająca obietnicy jest szybko demaskowana i wieść o tym rozchodzi się momentalnie dzięki serwisom społecznościowym.

W obecnych czasach szczególnego znaczenia w strategii marketingowej i jej realizacji nabierają takie cechy jak: spójność, autentyczność, wiarygodność. Klient testuje je w czasie rzeczywistym, a rozprzestrzenianie wiedzy na ten temat następuje w błyskawicznym tempie i na szeroką skalę, szkodząc marce albo też lokując ją na wznoszącej fali.

Bazy danych nie zastąpią dialogu

Nowoczesne technologie stanowią pokusę zasypywania klientów nowinkami produktów i usług. Czasem okazuje się to pułapką. Nieumiejętnie i częste wprowadzane nowości w ofercie wywołują u klientów wrażenie przytłoczenia i osaczenia. To efekt niewłaściwej komunikacji, braku przejrzystości oferty, zaniedbania edukacji klienta, ale przede wszystkim niezrozumienie autentycznych jego potrzeb. Bez wnikliwego poznania nabywcy trudno dotrzeć do niego w jasnym komunikatem i odwoływać się do wartości, z którymi się utożsami.

W dobie ogromnych mocy obliczeniowych, dużych baz danych, wydaje się, że pełna wiedza o kliencie może być na wyciągnięcie ręki. A jednak zdarza się, że marketerzy zaniedbają dogłębne poznanie swoich odbiorców, ich potrzeb, systemu wartości, oczekiwań, a także trendów kulturowych. Technologia cyfrowa otwiera ogromne możliwości poznania zachowań klientów, ale nie oznacza to, że do lamusa można odstawić badania konsumenckie. Dzięki nim marka, jak w lustrze, może się przejrzeć i skonfrontować, jak jej komunikacja jest przyjmowana i interpretowana przez konsumentów. Innymi słowy, relacje z nabywcą, dialog z nim, czyli zasada „klient w centrum” pozostaje niezmienna i ponadczasowa również w dobie cyfrowej transformacji. Dlatego śledzenie trendów kulturowych, zmian społecznych pozwala przewidywać i wyprzedzać nowe nurty, a dzięki temu możliwe staje się kształtowanie unikatowych marek i osiąganie przewagi na rynku.

Marketingowy radar z ROI

Te funkcje najbliższe są marketingowi i komunikacji, jak żadnym innym działom w firmie. Szef tego obszaru może więc w obecnych czasach niepokoju pełnić wyjątkową rolę radaru wychwytującego pierwsze sygnały nadchodzących zmian rynkowych, postaw i oczekiwań społecznych czy konsumenckich. Może też pomóc nie zgubić się w gąszczu informacji. Dzięki temu organizacja może reagować szybko i skutecznie, nie tylko nie dając się zepchnąć do drugiej ligi, czy wyeliminować z rynku, ale wręcz przygotować ucieczkę do przodu. Do tego coraz bogatszy arsenał narzędzi badawczych pomaga mu lepiej mierzyć efektywność inwestycji w markę i stać się partnerem w dyskusjach o ROI w marketingu.

 

Subskrybuj "CMO w czasach niepokoju"

Otrzymuj powiadomienia o nowych odcinkach podcastu:

Apple (iTunes)  |  Android  | RSS  |  e-Mail

Czy ta strona była pomocna?