Podcast: Człowiek Biznes Technologia by Wiesław Kotecki

Artykuł

#53 O turystyce kiedyś oraz o turystyce jutra, czyli jak Covid 19 wpłynął na sposób podróżowania Polaków

Podcast: Człowiek Biznes Technologia by Wiesław Kotecki

Data emisji: 8 kwietnia 2021

Człowiek Biznes Technologia to podcast, w którym prowadzący, Wiesław Kotecki, rozmawia z gośćmi o zmieniającym się świecie. O świecie, w którym coraz większą rolę gra technologia. Świecie, w którym zmieniamy się jako ludzie. Świecie, w którym musi odnaleźć się biznes.

Podcast: Człowiek Biznes Technologia

Gościem pięćdziesiątego trzeciego odcinka mojego podcastu jest Maciej Szczechura, członek zarządu Rainbow, drugiego największego touroperatora w Polsce. Człowiek marketingu i sprzedaży. Stworzył kilka znanych marek, przeprowadził ambitne transformacje cyfrowe, zarządzał dużymi portfelami produktów. Absolwent Uniwersytetu w Oksfordzie. Marketer Roku, w 2005; Człowiek Roku Marketingu i Sprzedaży, w 2013; zdobywca Złotego Lwa w Cannes za innowacje, w 2013 oraz wielu nagród Effie za najbardziej efektywne działania marketingowe.

 

Z moim gościem rozmawiam o turystyce, o tym, kim obecnie jest turysta, w jaki sposób podróżuje i czym kieruje się przy wyborze wakacji. Rozmawiamy również o innowacjach i o rozwoju branży turystycznej, a także o tym, jaki wpływ ma pandemia COVID-19 na tę branżę i jak może wyglądać turystyka w przyszłości.

„W Niemczech na lotnisku na pewno jest takie centrum last minute, gdzie rzeczywiście są oferty na wyloty tego samego dnia. To jest branża taka sama jak kino, albo sprzedaż pomarańczy, w tym sensie, że produkt ma datę przydatności do spożycia i to właśnie jest ta dynamika i główne wyzwanie w tej branży” – mówi Maciej. „50% wyjazdów sprzedaje się na mniej niż 6 tygodni przed wylotem w normalnym sezonie. Teraz w sezonie covidowym to jest jeszcze więcej, bo ludzie podejmują decyzję na ostatnią chwilę, bo nie wiedzą co będzie, jakie będą ograniczenia itd. Dlatego tam w ostatniej chwili się dużo dzieje. Również od naszej strony zarządzania produktem, bo z uwagi na to, że jest to biznes działający na bardzo małej marży, maksymalnie możemy sobie pozwolić na 2-3% pustych miejsc w samolocie, czyli 5 miejsc w takim standardowym czarterze 189 miejsc. Dlatego w ostatnich dniach rzeczywiście trzeba ten „towar” z półki sprzedać, więc tak dużo się dzieje cenowo w ostatniej chwili. Jednak ten produkt jest dla specyficznej grupy, bo często nie ma już możliwości wyboru hotelu, jeżeli lecisz z rodziną to nie wybierzesz sobie pokoju. To jest taka końcówka i wszystko co się z nią łączy. Często w dobrej cenie, ale wszystko zależy od tego, jak dany kierunek się wyprzeda wcześniej. Walka toczy się o to, żeby ten samolot wypełnić wcześniej, stąd przedsprzedaże, promocje na start sprzedaży itd., bo im my, jako touroperator wiemy więcej o wypełnieniu wcześniej, tym spokojniej możemy później tą ceną zarządzać i te samoloty wypełniać, a że w sezonie lata tych samolotów kilkaset w tygodniu to jest złożona logistyka”- tłumaczy.

„O zamknięciu granic dowiedzieliśmy się na półtorej godziny przed tym, zanim to zostało ogłoszone. Ludzie często zakładają, że biura podróży mają jakąś tajemną wiedzę, dużo klientów pyta np. czy do Grecji w lipcu to będzie trzeba jechać z testem, albo czy będzie kwarantanna. Pewnie premier Grecji tego do końca nie wie, więc skąd my mamy wiedzieć. Informacja o zamknięciu to było dla nas trzęsienie ziemi, tzn. już wcześniej, narastała ta fala zachorowań- Chiny, Północne Włochy, klienci rezygnowali, ale to było takie całkowite wyłączenie prądu z dnia na dzień, z pięcioma tysiącami klientów za granicą. Akurat szczęśliwie to był niski sezon, bo połowa marca. Jednak mimo wszystko 5 tysięcy ludzi musieliśmy w jakiś sposób ściągnąć z dnia na dzień, często właśnie z Peru albo z Australii, gdzie wszystko praktycznie było zamknięte”- mówi Maciej.

„Moment, w którym zamknęli granice to był moment taki specyficzny dla biur podróży, kiedy mają pobrane masę zaliczek na wyjazdy letnie. My w ogóle robimy 70% obrotu między czerwcem a wrześniem, więc to jest bardzo też sezonowy biznes. Do marca mieliśmy rekordową historycznie sprzedaż, ten rynek rósł, więc mieliśmy kilkaset tysięcy zaliczek pobranych od klientów i nagle ktoś zamyka granice i mówi, że nie będzie można latać. Zaliczki nie są u nas na koncie, są w hotelu u Greka, który często nie jest siecią wielkich hoteli i wiadomo, że on tych kilkudziesięciu tysięcy Euro na sezon zaliczki, które ma wpłacone, nigdy w życiu nie odda, bo on jest dokładnie w takiej samej sytuacji. Pierwszy problem jaki się pojawił biznesowo to płynnościowy i na relacji z klientami- „oddajcie mi pieniądze, skoro nie pojadę”. To pierwsze chyba w historii tej branży takie silne wyzwanie wizerunku relacji z klientami”- dodaje.

Zapraszam do wysłuchania całej naszej rozmowy.

Subskrybuj podcast "Człowiek. Biznes. Technologia"

Otrzymuj powiadomienia o nowych odcinkach podcastu:
iTunes Android RSS eMail Spotify TIDAL Stitcher
Czy ta strona była pomocna?