Magiczny kwadrat Gartnera

Artykuł

Magiczny kwadrat Gartnera

Software Asset Management (SAM) Managed Services

Większość osób zorientowanych w branży IT słyszało o Gartnerze, jego magicznych kwadratach, nieocenionych benchmarkach czy wnikliwych raportach. Niektórzy zapewne znają również konkretne skróty takie jak ITKMD – IT Key Metrics Data oraz mniej lub bardziej szczegółowe frameworki i narzędzia.

Cieszy sytuacja, że w Polsce coraz więcej profesjonalistów czerpie wiedzę z tego typu źródeł. Nie da się ukryć, że Gartner czy Forrester trzymają wysoki poziom swoich publikacji i stanowią nieocenioną kopalnię wiedzy i doświadczeń.

W niniejszym artykule pragnę skupić się na kwadracie „Software Asset Management (SAM) Managed Services” – czyli tak zwanej usłudze zarządzanej SAM. Raport ten był ostatnio bardzo intensywnie promowany w mediach społecznościowych, szczególnie przez pracowników Deloitte oraz innych dostawców usług profesjonalnych.

W Polsce współpraca na tym poziomie dojrzałości jeszcze raczkuje i niewiele firm decyduje się powierzyć kompleksowo procesy zarządzania licencjami IT w ręce dostawców zewnętrznych. Wydaje się natomiast, że trend ten dociera również na nasz lokalny rynek.

Na efektywność obszaru SAM zgodnie z metodyką Deloitte składają się ludzie, technologia, procesy oraz dane. W pierwszej kolejności trzeba zaznaczyć, że wykwalifikowana kadra obeznana z tajnikami licencjonowania poszczególnych producentów oprogramowania jest na wagę złota. Niewiele firm stać na utrzymanie dedykowanych zespołów SAM składających się z kilku członków, którzy mogą operować na dobrym poziomie i skutecznie zająć się licencjonowaniem całego oprogramowania w firmie.

Jeżeli chodzi o wdrożenie oprogramowania wspomagającego SAM (a nawet szerszego obszaru ITAM), to przy odpowiedniej skali środowiska IT wyliczenia finansowe opłacalności projektu zamykają się na plusie. Szczególnie zaobserwować to można w firmach, które mają doświadczenia z zewnętrznym audytem licencji. Niemniej, wdrożenie nawet najlepszego narzędzia nie wystarczy do przeskoku na wyższy poziom dojrzałości całego obszaru. Do obsługi takiego systemu potrzebni są kolejni wykwalifikowani pracownicy, którzy utrzymywać będą jakość i aktualność danych w systemie na odpowiednio wysokim poziomie.

Wspomniany już trzeci element układanki – dane – jest niezwykle istotny ponieważ na wiedzy i informacjach opartych o przeanalizowane dane opierane są kluczowe decyzje w organizacji.

Ostatnim składnikiem mającym wpływ na sukces obszaru SAM są procesy. Przy wymaganiach stawianych dla pierwszych trzech, temat wydaje się prosty. Wystarczy „tylko” efektywnie zaprojektować ich przebieg, uzgodnić i wdrożyć w organizacji odpowiednie przepływy, a później rygorystycznie ich przestrzegać. Najczęściej potrzeba w tym elemencie dużo autorytetu i motywacji, a samo przystosowanie organizacji jest żmudne i długotrwałe.

Wracając już do wspomnianego kwadratu i jego przełożenia na rynek polski, Deloitte został uznany liderem.   Oceniono nas, jako organizację posiadającą największe możliwości dostarczania usługi SAM. Z tym faktem się w pełni zgadzam w szczególności jako aktywny członek polskiej praktyki Deloitte SAM. Aktualnie nasz zespół dedykowany rozwiązaniom SAM liczy 16 osób i cały czas trwa rekrutacja na nowe stanowiska. Od zeszłej dekady, kiedy to szerzej rozpoczynaliśmy działalność w tym obszarze, zdobyliśmy wiele ciekawych i różnorodnych doświadczeń.

Jeżeli chodzi o ocenę Gartnera w zakresie kompletności wizji to można zauważyć, że Deloitte obrał inną drogę niż rywalizujące z nim firmy i w punkcie odnośnie technologii wspomagającej postawił na współpracę ze światowymi liderami w tym zakresie, takimi jak: Snow, Flexera, Aspera czy też dochodzącym do czołówki dostawców ServiceNow. Zauważalny jest trend, że konkurencja w tym obszarze koncentruje się na rozwoju własnych narzędzi wspomagających zarządzanie obszarem SAM. Która ścieżka jest lepsza? Według mnie trudno wskazać jednoznacznie, a najbliższa przyszłość zweryfikuje obraną strategię.

Ja niezmiennie pozostaję na stanowisku, że najważniejszym elementem efektywnego funkcjonowania obszaru SAM w firmie jest czynnik ludzki. Pozostałe składniki jedynie wspomagają oraz ułatwiają pracę ludzi w realizacji pierwotnego celu, który każda organizacja powinna zdefiniować na swój sposób. W geście organizacji pozostaje również decyzja, które funkcje pozostawić „in-house”, a które finalnie warto powierzyć w ręce ekspertów.

Czy ta strona była pomocna?