Podcast Podatki na Prawo

Punkty widzenia

Podcast Podatki/Prawo: Podatek u źródła (WHT)

Praktyka stosowania przepisów

Nagranie z dnia 19 kwietnia 2019 r.

Podatek u źródła to rodzaj podatku dochodowego od osiąganych w Polsce dochodów np. z praw do licencji, odsetek, dywidend, czy usług niematerialnych. Z początkiem 2019 roku przepisy o tym podatku zaostrzono w ramach uszczelniania systemu podatkowego.

Podstawowym celem zmian było zapobieżenie transferowi zysków z Polski do krajów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową, który był dokonywany poprzez różnego rodzaju płatności na rzecz podmiotów zagranicznych, takich jak m.in. opłaty licencyjne czy odsetki.

Nowe ograniczenia dotyczą przede wszystkim wypłat za granicę przekraczających 2 mln zł. W takim przypadku wciąż obowiązują zwolnienia i inne preferencje w zakresie poboru podatku u źródła, ale nowe reguły wymagają, co do zasady, najpierw jego wpłaty, a dopiero potem starań o jego zwrot. Dodatkowo w przypadku wszystkich płatności (także tych poniżej 2 mln zł) pojawił się wymóg dochowania należytej staranności.

Problematykę nowych przepisów o podatku u źródła omawiają: Aleksandra Grudzińska, adwokat i doradca podatkowy w zespole postępowań spornych Deloitte oraz Paweł Komorowski, doradca podatkowy w Deloitte.

Do tej pory wystarczyło, by odbiorca płatności z Polski przedstawił polskiemu podmiotowi wypłacającemu należności, będącemu płatnikiem podatku, certyfikat swojej rezydencji np. w Holandii. Teraz dodatkowo od polskiego podmiotu wymagane jest dochowanie należytej staranności w weryfikacji partnera zagranicznego.

– wyjaśnia Paweł Komorowski.

Dodaje, że nowe przepisy przerzuciły na płatnika ciężar udowodnienia, że transakcja jest dokonywana w zgodzie z prawem, a podmiot do którego dokonujemy płatności z Polski jest jej rzeczywistym odbiorcą.

Z kolei Aleksandra Grudzińska przypomina, że niedochowanie nowych wymogów może skutkować sankcjami karnoskarbowymi.

W kodeksie karnym skarbowym pojawił się nowy przepis, przewidujący w szczególności karę grzywny w praktyce nawet do 21.6 mln zł za nieprawidłowości w oświadczeniu składanym w związku z przepisami o podatku u źródła.

– informuje Aleksandra Grudzińska.

Chodzi o oświadczenie zarządu polskiej firmy o zachowaniu należytej staranności przy weryfikacji spełnienia przesłanek do zastosowania preferencyjnych zasad poboru podatku.

Podcast:

Podatek u źródła (WHT)

Webcast: Podatek u źródła (WHT) – zmiany zasad poboru

5 czerwca 2019 r., godz. 10.00-11.00

Transkrypcja podcastu

PR: Temat dzisiejszej audycji to nowe przepisy o podatku u źródła, a także praktyka ich stosowania. Przypomnijmy, że chodzi o rodzaj podatku dochodowego od osiąganych w Polsce dochodów, np. z praw do licencji, odsetek czy dywidend. Z początkiem 2019 r. przepisy te zaostrzono w ramach uszczelniania systemu podatkowego. Ograniczenia dotyczą wypłat za granicę przekraczających 2 mln zł. Jeśli nawet w niektórych przypadkach obowiązuje zwolnienie z tego podatku to nowe reguły wymagają najpierw jego wpłaty, a dopiero potem starań o zwrot. Trochę nam się tutaj skomplikowało, przepisy są bardziej rozwinięte i wymagają więcej zaangażowania od strony podatników. O tym jak to przebiega w praktyce oraz jakie są trudności i wyzwania, opowiedzą moi goście, Pani Aleksandra Grudzińska, adwokat i doradca podatkowy w Zespole Postępowań Spornych Deloitte oraz Paweł Komorowski, doradca podatkowy w Deloitte.

Drodzy Państwo, może przypomnijmy na początku czego ten podatek tak naprawdę dotyczy i jaka była istota tych zmian? Ja ten temat zarysowałem ogólnie, a w szczegółach opowie o tym Pan Paweł Komorowski.

Paweł Komorowski: Generalnie jest to podatek, który pojawia się przy wypłacie za granicę, kiedy podmiot polski wypłaca za granicę wynagrodzenie np. za dywidendę, należności licencyjne czy też usługi niematerialne. W takim przypadku jest on zobowiązany pobrać ten podatek w wysokości 20%.

PR: Istotne jest to źródło tych należności dla podmiotu zagranicznego. Z tego źródła ten strumyczek płynie za granicę i część z tego strumyczka chce sobie oczywiście u samego źródła, czyli jeszcze zanim strumyczek przekroczy granicę, pobrać nasz fiskus. Taka jest etymologia nazwy.

PK: Dokładnie, podatek u źródła, czyli pobierany przez podmiot, który dokonuje wypłaty wynagrodzenia za granicę.

PR: Zdaje się, że takie źródło biło czasem zbyt mocno i było nadużywane do optymalizacji podatkowych. Stąd właśnie zmiana tych przepisów.

PK: Dokładnie, często po prostu podatnicy korzystając czy to z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania czy to z przepisów europejskich nie pobierali podatku z tego tytułu. Pomimo, że realnie tego typu wynagrodzenia wpłacane były np. do rajów podatkowych.

PR: Tego typu praktyki zostały ograniczone, w jaki sposób?

PK: Tego typu praktyki zostały ograniczone przede wszystkim w ten sposób, że została rozszerzona definicja rzeczywistego odbiorcy tych płatności. Do tej pory, tak naprawdę to co było wymagane żeby nie pobierać podatku u źródła to było uzyskanie certyfikatu rezydencji podmiotu, który otrzymywał, np. występowaliśmy do tego podmiotu, żeby przedstawił nam certyfikat rezydencji, że jest podatnikiem w Holandii…

PR: A nie w raju podatkowym…

PK: Dokładnie. Natomiast teraz pojawił się termin należytej staranności i tak naprawdę ten certyfikat rezydencji, chociaż dalej jest potrzebny, jest niewystarczający. Teraz tak naprawdę musimy zweryfikować czy rzeczywiście ten podmiot prowadzi działalność gospodarczą za granicą w tym kraju, czyli w Holandii.

PR: Rozumiem, że w ten sposób nasz fiskus zabezpiecza się przed nadmiernym transferem pieniędzy za granicę z wykorzystaniem na przykład należności licencyjnych czy opłat za znak towarowy.

PK: Tak, to jest jakby forma uszczelnienia systemu podatkowego, o której Pan wspomniał i poza tym przerzucenie ciężaru na podatnika, bo do tej pory to fiskus musiał przyjść i udowodnić, że coś jest niezgodne z przepisami. Teraz tak naprawdę ten ciężar spoczywa przede wszystkim na podatniku.

PR: Jakie dodatkowe formalności są z tym związane?

PK: Po to jest przede wszystkim ta należyta staranność, która pojawia się przy płatnościach poniżej dwóch milionów złotych, czyli to podatnik, w tym przypadku płatnik, będzie musiał wykazać, że dochował należytej staranności weryfikując kontrahenta czy w jego przypadku może zastosować zwolnienie, niepobranie podatku albo obniżoną stawkę z podatku.

PR: Z tego co można wyczytać z przepisów narodziło się tu trochę biurokracji i dlatego, że pewne dokumenty muszą być podpisane przez wszystkich członków zarządu polskiej firmy, niezależnie od tego czy oni w ogóle podatkami się zajmują. Proszę o tym więcej opowiedzieć.

PK: Ta sytuacja dotyczy płatności przekraczających 2 mln złotych i ten obowiązek wejdzie w życie tak naprawdę od lipca tego roku i w przypadku płatności powyżej 2 mln zł, żeby nie pobrać podatku u źródła wszyscy członkowie zarządu będą musieli złożyć oświadczenie, czyli oświadczyć, że dokonaliśmy weryfikacji kontrahenta i nie widzimy przeszkód do zastosowania obniżonej stawki podatku albo nie pobrania podatku. Oczywiście to jest forma oświadczenia, więc są określone sankcje za nieprawidłowe oświadczenie.

PR: Aby nie skończyć w sądzie, który z tytułu naruszenia tych przepisów nałoży na nas karę, być możemy się przed tym bronić, możemy się pewnie jakoś zabezpieczyć? Natomiast słowo na temat tych sankcji poprosiłbym Panią Aleksandrę Grudzińską.

Aleksandra Grudzińska: Oświadczenie składane przez kierowników jednostki, czyli najczęściej będą to wszyscy członkowie zarządu jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Wraz z nowelizacją przepisów został wprowadzony nowy przepis do kodeksu karnego skarbowego. W tej chwili mamy nowy czyn zabroniony, jest to przestępstwo skarbowe, które polega na podaniu nieprawdy, bądź też zatajeniu prawdy w wybranych oświadczeniach składanych dla celów nowych zasad poboru podatku u źródła.

PR: Co nam może za to grozić?

AG: Ustawodawca przewidział, że będzie to sankcja jak za najcięższe przestępstwa skarbowe w kodeksie, czyli jest to kara grzywny do wysokości nawet ponad 21 mln zł lub kara pozbawienia wolności do lat 5-ciu.

PR: Brzmi bardzo groźnie tak jakbyśmy tu mieli do czynienia rzeczywiście z ograbianiem Państwa, a przecież mogą to być błędy czysto formalne, prawda?

AG: Dokładnie. Przepisy te i obwarowanie sankcją karną nowych wymogów w zakresie poboru podatku u źródła tak naprawdę ma funkcję gwarancyjną i ma dodatkowo zabezpieczać prawidłowość realizacji tych obowiązków. Przy czym trzeba pamiętać w kontekście odpowiedzialności karnej skarbowej, ze samo stwierdzenie błędów w złożonym oświadczeniu nie jest wystarczające dla przypisania komukolwiek odpowiedzialności karnej skarbowej. Konieczne jest wykazanie, że było to działanie zawinione.

PR: Właśnie, bo tu obowiązuje cały ten schemat sądowy – tak to nazwijmy – trzeba udowodnić winę. Nie są to kary administracyjne nakładane w szybkim tempie i bez takiego postępowania.

AG: Dokładnie, nie jest to odpowiedzialność automatyczna, a w przypadku samego stwierdzenia nieprawidłowości w złożonym oświadczeniu, tutaj obowiązują nas zasady dotyczące odpowiedzialności karnej, czyli konieczność wykazania winy. To przestępstwo karne skarbowe można popełnić wyłącznie z winy umyślnej, co oznacza, że należy wykazać, że członek zarządu miał świadomość, że oświadczenie zawiera nieprawidłowości, bądź też przypuszczał, że może zawierać nieprawidłowości i godził się na to. W praktyce to oznacza konieczność wykazywania w toku ewentualnych czynności dochowanie należytej staranności, dopełnienie winy i w wyborze i w nadzorze i w organizacji. Tutaj należy pamiętać, że ten standard należytej staranności sądy różnicują w zależności od tego z jakim podmiotem mamy do czynienia.

PR: Trochę to jest dziwne o tyle, że potrafię sobie wyobrazić sytuację dużej firmy, produkcyjnej, która ma członków zarządów odpowiedzialnych za finanse, kontakty z klientami i ich pozyskiwanie, ale też na przykład za organizację pracy, za sprawy kadrowe, za logistykę. Czy taki członek zarządu odpowiedzialny za organizację dostaw wewnątrzkrajowych i w ogóle nienawiązujący kontaktu z nowymi klientami coś może w ogóle wiedzieć o tych sprawach, a jednak musi się podpisać, prawda?

AG: Dokładnie, przepisy wymagają, aby oświadczenie podpisał cały zarząd co ma pełnić tę dodatkową funkcję gwarancyjną. Natomiast wiadomo, że zarząd nie jest podmiotem odpowiedzialnym w organizacji za przygotowanie oświadczenia, weryfikację wszystkich danych. Sporządzenie takiego oświadczenia wymaga zweryfikowania szeregu okoliczności i faktycznych i prawnych i posiadania wiedzy w tym zakresie, dlatego też wydaje się, że w celu ograniczenia ryzyka karnego skarbowego zarząd powinien odpowiednio zorganizować proces przygotowywania tych oświadczeń i rozliczeń w zakresie podatku u źródła w spółce, czyli wyznaczyć odpowiednie osoby posiadające wymaganą ekspercką wiedzę z zakresu prawa podatkowego, ustrukturyzowanie procedur nadzoru nad realizacją tych obowiązków, wdrożenie być może odpowiednich procedur pisemnych, które będą opisywały proces.

PR: Pewnie jeszcze do tego wrócimy, natomiast pojawia się tutaj pojęcie należytej staranności w doborze kontrahenta. Ja coś takiego już wielokrotnie słyszałem, ale przy okazji podatku VAT, gdzie w zwalczaniu karuzel podatkowych też ważne jest czy dochowano należytej staranności. Teraz pytam Pana Pawła Komorowskiego, czy tutaj Pan również ma wrażenie, że fiskus przeniósł swoje doświadczenia z podatku VAT na podatek u źródła?

PK: Po części tak, na pewno jest to próba i tak naprawdę wyraz przerzucenia po raz kolejny większych obowiązków na podatnika. To podatnicy będą musieli wykazać, że dochowali należytej staranności. Trzeba wziąć pod uwagę dwa aspekty. Po pierwsze nie ma jasnej definicji co w praktyce oznacza należyta staranność, a po drugie należyta staranność zawsze jest kwestią oceny. Dla jednych kroki podjęte przez podatników będą wystarczające, dla innych mogą okazać się niewystarczające, więc to jest bardzo niebezpieczny obszar z perspektywy podatnika i podmiotu, który dokonuje płatności za granicę.

AG: Jeżeli mogę dodać, mogę wskazać co ustawodawca wyjaśnił w uzasadnieniu do projektów zmian, co rozumie przez należytą staranność. Wyjaśnia, że należytą staranność należy uwzględniać przez pryzmat zakresu działalności branży i rozmiarów działalności danego podatnika, że wyższy będzie ten standard w odniesieniu do dużego podmiotu, który realizuje transakcje na szeroką skalę niż w odniesieniu do osoby fizycznej, która realizuje tylko nieznaczne transakcje z kontrahentami z zagranicy. Przykładowo ustawodawca wskazał, że będzie to analiza struktury kapitałowej, analiza umów z kontrahentami, uzyskiwanie od kontrahenta dodatkowych informacji czy też weryfikacja choćby zdalnie adresu siedziby. Takie przykłady podał sam ustawodawca.

PR: Tylko, że podał to w uzasadnieniu do ustawy, która niestety później już nie jest treścią samego aktu prawnego i urzędy skarbowe niekoniecznie muszą o tym wiedzieć, prawda?

PK: Poza tym oczekiwana jest publikacja wyjaśnień ze strony Ministerstwa Finansów w zakresie jak on interpretuje te przepisy, więc miejmy nadzieję, że w tych wyjaśnieniach pojawi się także aspekt należytej staranności i co nasze organy podatkowe będą rozumieć poprzez należytą staranność w perspektywie podatku u źródła.

PR: Na pewno będą to bardzo cenne wyjaśnienia lub chociaż objaśnienia, bo to różnica i poczekajmy aż Minister się wypowie. Chciałbym jeszcze wrócić do tych doświadczeń z podatku VAT, bo tam też chodziło o zbadanie czy transakcja była rzeczywiście dokonana czy też była fikcyjna. W praktyce wiele firm starało się i stara się nadal jak tylko może udokumentować, że rzeczywiście doszło do dostawy towarów i usług. To polega już nie tylko na dodatkowej dokumentacji magazynowej co wręcz na filmowaniu ciężarówek przyjeżdzających do magazynu i przywożących konkretne towary, o konkretnej godzinie. Zdaje się, że w przypadku usług niematerialnych w praktyce może to być trudniejsze.

PK: Z perspektywy podatku u źródła może okazać się to proces znacznie trudniejszy, bo tutaj nie wystarczy udowodnienie, że sama usługa została wykonana, ale trzeba będzie też wykazać de facto, z którego miejsca ona została wykonana. Jeśli zakupujemy np. usługę marketingową i widzimy, że ta usługa jest świadczona to z perspektywy podatku u źródła, musimy się zweryfikować, z którego miejsca ona jest wykonywana, gdzie są ludzie, którzy wykonują tę usługę. Czy oni siedzą w Holandii, której płacimy i do której mamy certyfikat rezydencji, czy przypadkiem nie znajdują się w innym ciepłym kraju.

PR: Jeżeli pojawiają się kwestie znaku towarowego, to czasem jego wycena i wysokość płaconych rzeczywiście należności jest kwestią bardzo otwartą, bo nie można jednoznacznie powiedzieć, że znak towarowy jakiegoś napoju albo organu prasowego, to jest coś co można jednoznacznie wycenić.

PK: Dokładnie. To jest kolejny aspekt, że istotne jest, aby wynagrodzenie, które płacimy z Polski w przypadku kiedy płacimy do podmiotów powiązanych z nami było zgodne z wartością rynkową. W przypadku kiedy okaże się, że organ podatkowy zakwestionuje wysokość wynagrodzenia, które płacimy za granicę, może także w określonej części zakwestionować nam prawo do niepobrania podatku albo zastosowania obniżonej stawki.

PR: To zahacza przecież jeszcze o sprawy cen transferowych, skoro mówimy o powiązanych podmiotach. W tym przypadku fiskus jest ostatnio szczególnie wyczulony, prawda?

PK: Oczywiście, to się wszystko ze sobą łączy i wracamy znowu do punktu wyjścia, czyli do uszczelniania systemu podatkowego. Wszystkie te kroki mają na celu uszczelnienie systemu podatkowego, żeby zwiększyć wpływy do budżetu państwa.

PR: Jak rozumiem fiskus chce wiedzieć coraz więcej o takich transakcjach, więc rodzi się kolejne pytanie czy być może w różnych takich przypadkach nie należy zgłaszać informacji o schemacie podatkowym. To też są przepisy od początku tego roku obowiązujące.

PK: Zdecydowanie tak. Może się okazać, że w wielu przypadkach oprócz zachowania należytej staranności będziemy musieli dodatkowo poinformować Urząd Skarbowy o tego typu transakcji.

PR: W praktyce trudno udokumentować filmem czy dokumentem magazynowym należytą staranność, ale jak już Pani Aleksandra wspominała wcześniej można zastosować w firmie, wdrożyć, opisać pewne procedury działania, które jak rozumiem mogą być argumentem później w sporze z fiskusem o dochowanie tej staranności. Proszę powiedzieć jak to w praktyce może wyglądać.

AG: W praktyce, w sytuacji, w której zostanie stwierdzona jakakolwiek nieprawidłowość w złożonych oświadczeniach dla celów poboru podatku u źródła, kluczowe będzie wykazanie, że nieprawidłowość nie wynika z umyślnego działania, lecz jest wyłącznie błędem, czy to ocenę okoliczności faktycznej czy interpretacji przepisów prawa. W tej sytuacji ustawa nie pomaga podatnikom, nie wyjaśnia co należy rozumieć przez dochowywanie należytej staranności, więc należy przyjąć, że to będą po prostu wszelkie czynności uzasadnione w danych okolicznościach, które podmiot mógł podjąć. W sytuacji sporu pomocne będzie przedstawienie wszelkiej dokumentacji. Czy to będą opinie profesjonalnych doradców, interpretacje czy wewnętrzna procedura wdrożona w danej spółce.

PR: No właśnie, zatwierdzona przez zarząd, że w przypadku przekazywania kontaktów, które się będą kończyły świadczeniem usług niematerialnych, należy zrobić to, to i to, tak?

AG: Dokładnie. Najczęściej podmioty wdrażają w ramach organizacji procedurę, która opisuje podział obowiązków i zadań w ramach danej organizacji, przypisanie do poszczególnych departamentów, osoby wyznaczone do pełnienia tych funkcji i krok po kroku taka procedura techniczna opisująca kolejne działania, które należy podjąć, żeby ocenić spełnienie warunków do zastosowania preferencyjnych zasad.

PR: Dużo tych procedur, mnożą się nam one, ale musimy wspomnieć o jeszcze jednym sposobie zabezpieczenia się, tym razem już urzędowym, bo te nowe przepisy, o których rozmawiamy wprowadziły instytucję takiej swoistej opinii zabezpieczającej, którą na tę właśnie okoliczność podatku u źródła można uzyskać.

PK: Formalnie jest to opinia o stosowaniu zwolnienia z podatku u źródła, można uzyskać w przypadku wypłaty za granicę dywidend, należności licencyjnych lub odsetek, kiedy korzystamy ze zwolnienia z podatku wynikającego z prawa europejskiego. W takim przypadku przygotowujemy po prostu stosowny wniosek, składamy go do właściwego organu i tak naprawdę organ powinien nam wydać opinię czy w danych okolicznościach mamy prawo do zastosowania zwolnienia czy nie, w przeciągu 6 miesięcy od złożenia wniosku.

PR: To się trochę różni od wniosku o wdanie interpretacji podatkowej, choćby ceną, tak?

PK: Tak, różni się to ceną. Wniosek o interpretację podatkową kosztował podatnika ok. 40 zł. Wniosek o stosowaniu zwolnienia ma kosztować min. 2 000 zł. Różni się również okres oczekiwania. Na interpretację podatkową wynosił maksymalnie 3 miesiące, w przypadku opinii o stosowaniu zwolnienia jest to 6 miesięcy.

PR: A co się stanie jeśli urzędnik przyjmujący taki wniosek, dojdzie do wniosku po przeczytaniu opisu sytuacji, że to jest próba obejścia prawa, bo na tę okoliczność są jeszcze inne opinie, znacznie drożej kosztujące.

PK: Jeżeli urzędnik dojdzie do wniosku, że mamy tu do czynienia z obejściem prawa, jest jeszcze inna instytucja – opinia zabezpieczająca, ale ona jest już znacznie droższa, bo opłata wynosi ok. 20 tys zł.

PR: Proszę powiedzieć czy będą takie sytuacje, czy często się zdarzą?

PK: Trudno na ten moment oceniać, natomiast można się spodziewać, że organy podatkowe będą raczej szukać takich okazji, aby nie wydawać opinii o stosowaniu zwolnienia, bo to w oczywisty sposób pozytywnie wpłynie na wpływy do budżetu państwa.

PR: Urzędnicy skarbowi przechodzą od dłuższego czasu intensywne szkolenia, na których poznają rozmaite schematy podatkowe czy też optymalizacje, za pomocą których wiele polskich firm uciekało od podatku transferując zysk w miejsca gdzie to nie jest opodatkowane. Często używano do tego tych narzędzi, o których tutaj mówimy: znaki towarowe, licencje itd.

PK: Sam fakt, że urzędnicy przechodzą wiele szkoleń jest zjawiskiem pozytywnym, bo zdobywają wiedzę merytoryczną w tych aspektach. Problem polega na tym, w jaki sposób te przepisy będą stosowane w praktyce, żeby po prostu nie okazało się, że dziecko zostało wylane z kąpielą. To co Pan wspomniał, założenie jest może pozytywne, aby ograniczyć agresywne optymalizacje podatkowe, natomiast może się skończyć tym, że poszkodowani zostaną uczciwi podatnicy, na których przynajmniej będzie spoczywał obowiązek większej pracy w tym zakresie.

PR: Skoro mamy dobrze wyszkolonych urzędników skarbowych, to oczywiście jest ryzyko, że do firmy przyjdą i zakwestionują wysokość wpłaconego podatku i podstawę naliczania. Jak wygląda później procedura odwoławcza? Jakie prawa ma tutaj podatnik?

AG: W sytuacji, w której organ skarbowy przyjdzie do podatnika skontrolować prawidłowość rozliczeń w podatku u źródła, najprawdopodobniej będzie prowadził kontrolę celno-skarbową lub postępowanie podatkowe. Żeby zakwestionować prawidłowość rozliczeń organ musi przeprowadzić postępowanie by wydać decyzję i określić prawidłową wysokość zobowiązania. W takiej sytuacji obowiązują generalne zasady odwoływania się od rozstrzygnięć organów skarbowych, czyli prawo złożenia odwołania do organu II instancji. W przypadku negatywnego rozstrzygnięcia organu II instancji obowiązuje prawo złożenia skargi do sądu I i II instancji. Tutaj zwracam jeszcze uwagę na dodatkową sankcję, która została wprowadzona wraz z nowelizacją. To jest dodatkowe zobowiązane podatkowe. W sytuacji, w której organ zakwestionuje prawidłowość zastosowanej preferencji w poborze podatku u źródła, jednocześnie stwierdzi, że oświadczenie zarządu było niezgodne z prawdą bądź też nie została przeprowadzona weryfikacja, bądź też weryfikacja była nieadekwatna, wtedy może nałożyć dodatkowe zobowiązanie w wysokości 10% zakwestionowanej wysokości należności.

PR: To nam chyba znowu przypomina sferę podatku VAT, gdzie też mamy do czynienia z takim dodatkowym zobowiązaniem, z dodatkową sankcją. Podsumowując, jak Państwo sądzicie, jaka będzie praktyka stosowania tych przepisów? Na razie obowiązują od kilku miesięcy, pewnie jeszcze nie wszyscy urzędnicy skarbowi z tym się zapoznali, ale znając determinację Ministerstwa Finansów w tzw. uszczelnianiu systemu podatkowego, można się pewnie spodziewać, że to jednak przejdzie z teorii do praktyki.

PK: Na pewno największym problemem w pierwszym okresie jest brak praktyki organów podatkowych. Jesteśmy w tej chwili w sytuacji, że nie wiemy co organy podatkowe będą rozumieć przez należytą staranność, jak one będą weryfikować tą należytą staranność. W związku z tym po stronie podatników jest ta niepewność, w jaki sposób zachowywać się w przypadku dokonywania płatności z granicę. Już w praktyce spotkaliśmy się, że często te płatności są wstrzymywane lub też płatnicy ze względów bezpieczeństwa podatek ten pobierają, nawet jeśli nie do końca zgadzają się z tym, że ten podatek powinien zostać pobrany. W przypadku tych oświadczeń zarządu można spodziewać się, że w pierwszym okresie zarządy będą bardzo niechętnie podpisywały tego typu oświadczenia. Zanim po prostu ukształtuje się jakaś praktyka na rynku, żeby móc być w stanie zweryfikować czy w danych okolicznościach czujemy się na tyle bezpiecznie, żeby takie oświadczenie podpisać, czy też nie.

PR: To jest chyba rzeczywiście jeszcze kwestia kształtowania się praktyki sądowej, bo przecież zanim się dowiedzieliśmy tak naprawdę jaka jest linia orzecznicza sądów w Polsce czy Trybunału Europejskiego w sprawie należytej staranności w podatku VAT, to sporo czasu minęło.

AG: Tak, na gruncie podatku VAT mamy już szerokie orzecznictwo TSUE, szerokie, obszerne orzecznictwo NSA, a i tak w dalszym ciągu są spory.

PR: To też nie rozwiązało wszystkich problemów, bo przecież pojawiają się coraz to nowe sytuacje. Zgodzicie się Państwo, że pojawia się coraz więcej usług niematerialnych i nie wszystkie da się łatwo zdefiniować.

PK: Tak, są to usługi, które bardzo często są potrzebne i to nie jest tak, że możemy nagle nie kupować tych usług, albo kupować je gdzieś z Polski, bo po prostu jedynym podmiotem świadczącym tego typu usługi są podmioty z zagranicy.

PR: Tak to będzie się pewnie rozwijało. Zarówno biznesowo będzie coraz więcej takich usług, od strony praktyki będzie może coraz jaśniejsza sytuacja co do tej należytej staranności i innych aspektów, więc warto mieć to na uwadze. Podatek u źródła, nowe przepisy, nowe praktyki – a o tym opowiadali moi goście Pani Aleksandra Grudzińska, adwokat i doradca podatkowy w Zespole Postępowań Spornych Deloitte i Paweł Komorowski, doradca podatkowy w Deloitte.

Dziękuję Państwu i zapraszam na kolejne wydania podcastu „Podatki/Prawo”.

Subskrybuj podcast "Podatki / Prawo"

Otrzymuj powiadomienia o nowych odcinkach podcastu:
iTunes   Android   RSS   eMail   Spotify
Czy ta strona była pomocna?